Św.Rita, patronka spraw trudnych i beznadziejnych

Święta Rita
patronka spraw trudnych i beznadziejnych

Kyrie elejson,
Chryste elejson,
Kyrie elejson,
Chryste usłysz nas,
Chryste wysłuchaj nas,
Ojcze z nieba Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu Odkupicielu świata Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Maryjo, módl się nad nami.
Niepokalana Dziewico,
Królowo nieba i ziemi,
Matko Serca Najświętszego,
Wszyscy święci, Aniołowie i Archaniołowie, módlcie się za nami.
Święta Rito, Patronko w sprawach rozpaczliwych, módl się za nami.
Święta Rito, wzorze pokory,
Święta Rito, wzorze w zdaniu się na wolę Bożą,
Święta Rito, miłośniczko ukrzyżowanego Zbawiciela,
Święta Rito, oblubienico cierpiącego Zbawiciela,
Święta Rito, któraś z męką Chrystusową współcierpiała,
Święta Rito, ukoronowana cierniem przez anioła,
Święta Rito, któraś rany korony cierniowej na czole znosiła,
Święta Rito, któraś niezachwianie Miłosierdziu Bożemu ufała,
Święta Rito, któraś nigdy w skuteczność modlitwy nie zwątpiła,
Abyśmy siebie samych zaprzeć się umieli, uproś nam Święta Rito.
Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusa Pana,
Abyśmy nieprzyjaciół naszego zbawienia pokonać umieli,
Abyśmy umieli zdać się na wolę Bożą,
Abyśmy złe skłonności nasze poskromić umieli,
Abyśmy wiarę niezachwianą w sercu zachowali,
Aby serca gorliwością o chwałę Bożą pałały,
Abyśmy anielską cnotę czystości umiłowali,
Abyśmy bliźnich naszych w Bogu umiłowali,
Aby Bóg Miłosierny wielkich świętych w naszej ojczyźnie wzbudzić raczył.

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

K:Módl się za nami Święta Rito!
W:Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusa Pana.

Módlmy się: Wszechmogący wieczny Boże, który w nieskończonym miłosierdziu swoim za wstawiennictwem św. Rity wysłuchujesz nas i w takich okolicznościach, gdy już według ludzkiego rozumienia żadnej nie ma nadziei; użycz nam, prosimy Cię, przez tę miłość, którą serce św. Rity dla Ciebie pałało, abyśmy się stali godnymi zmiłowania Twojego, aby niewierni poznali, że Ty, o Boże miłosierny, pokornym i skruszonym łaski dajesz, a dla słabych i bezbronnych jesteś tarczą i obroną.
Przez Chrystusa Pana naszego.

Święta Rita. Patronka spraw po ludzku niemożliwych. Często się modlę za jej pośrednictwem i w wielu wypadkach moja modlitwa zostaje wysłuchana.
Wspomnienie Świętej Rity obchodzimy 22 maja.
Sama postać Świętej Rity jest tez bardzo ciekawa. Więcej można o Niej poczytać tu.

 

Przykazanie nowe daję wam…

Ewangelia na niedzielę 19 maja 2019

Nowe przykazanie miłości
Po jego wyjściu Jezus powiedział: “Teraz Syn Człowieczy dostąpił chwały, ale i w Nim Bóg obdarzy w sobie chwałą – i to zaraz obdarzy. Dzieci, krótko teraz już będę przebywał z wami. Będziecie Mnie szukać, lecz teraz powtarzam wam to, co powiedziałem Żydom: ‘Dokąd Ja odchodzę, wy nie możecie się udać’. Daję wam nowe przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali. Podobnie jak Ja was umiłowałem, tak i wy macie miłować jeden drugiego. Po tym wszyscy rozpoznają, że jesteście moimi uczniami, jeśli będziecie się wzajemnie miłować”.

Ewangelia wg Św. Jana 13, 31-35

Ewangelia na dziś jest w swojej wymowie trochę przygnębiająca – czy nie potrafimy czy nie chcemy pamiętać o tym przykazaniu? A może ludzka natura jest już taka, że trudno nam kochać innych – pomijając oczywiście “swoich”?
Po tym wszyscy rozpoznają, ze jesteście moimi uczniami, jeśli będziecie się wzajemnie miłować….  – czy we współczesnym świecie można w ten sposób poznać chrześcijan? Ja mam wrażenie, że zdecydowanie głośniejszy i bardziej widoczny jest “katolicyzm wojujący”. Zamiast miłości bliźniego – nienawiść i agresja. Nie odpowiada mi taka wizja, zawsze staram się (z różnym skutkiem) reagować spokojem na agresję innych. Czyjeś zło nie stanowi żadnego usprawiedliwienia dla naszego zła. W dodatku nasza własna złość i agresja ma na nas destrukcyjny wpływ., niszczy nas. Zdecydowanie lepiej jest starać się po prostu czynić dobro, nawet wtedy gdy nie widać od razu efektów, gdy wydaje się, że przegrywamy. Rezultaty dobrych czynów nie zawsze są widoczne od razu i w spektakularny sposób. Ale w końcu nie o ludzką chwałę tu chodzi, a o to, aby poprzez nasze czyny dostrzec Jezusa.

Wielki problem Kościoła

W ostatnią sobotę w serwisie YouTube opublikowany został film dokumentalny Tomasza Sekielskiego “Tylko nie mów nikomu”.  Link do filmu jest tu:
Tylko nie mów nikomu
Na chwilę obecną  ma już prawie 7 milionów wyświetleń….
Ja obejrzałam go w sobotni wieczór. Cały, od początku do końca, łącznie z napisami końcowymi o odmowie komentarza hierarchów kościelnych. Jestem wstrząśnięta, choć nie zaskoczona.

Pedofilia jest dla mnie czymś tak wstrętnym i ohydnym, że nie znajduję słów na wyrażenie własnych odczuć. Mnie samej na szczęście to nie dotknęło, nie znam też nikogo, kto miałby takie bolesne doświadczenia, choć nigdy nie wiadomo, czy i kto skrywa jakąś bolesną tajemnicę.
Gdy byłam dzieckiem każdy kapłan był dla mnie takim małym Panem Bogiem, istotą wręcz świętą i pozbawioną słabości. W tym kontekście patrząc, pewnie łatwo dałabym się zmanipulować i wykorzystać. I mam wątpliwości, czy potrafiłabym o tym mówić, nawet po latach. Wolę nawet sobie nie wyobrażać traumy, z jaką przez całe życie zmagają się ofiary pedofilii. Pokazana w filmie Sekielskiego konfrontacja ofiar ze sprawcami, odwiedziny miejsc, w których się to wszystko działo jest naprawdę wstrząsająca. Zapamiętane szczegóły: obrazy, dźwięki, zapachy wyraźnie wskazują jak wielkie i bolesne było to doświadczenie.

Czy i co zmieni się teraz w Kościele? Jestem trochę sceptyczna.  Pierwsze głosy hierarchów są mało optymistyczne. Owszem, prymas Polak przeprasza, ale abp Głódź “nie ogląda byle czego”, a abp Jędraszewski mówi o kłamstwie. Czy naprawdę ciągle uważają, że nic się nie stało? Że tak jak przez lata uda się przemilczeć problem? Wydaje mi się, że na to już za późno. Wstrząs jest zbyt wielki, a efekt może być, podobnie jak w innych krajach, fatalny dla Kościoła.
W tym wszystkim zastanawiam się także jaka jest rola nas wszystkich? Zawsze powtarzam, że Kościół to wspólnota wszystkich wiernych, nie tylko duchowieństwo. Co możemy zrobić dla odnowy moralnej Kościoła? W tak hierarchicznej strukturze pewnie trudno usłyszeć głos zwykłych “owieczek”, ale na pewno nie możemy milczeć i udawać, że wszystko jest w porządku. Nie wiem, czy i jaki ewentualnie jest paragraf kodeksu karnego na ukrywanie pedofilii i przenoszenie uwikłanych w nią kapłanów do innych parafii, ale odpowiedzialność moralna na pewno spoczywa na wielu biskupach. Przykre to, ale takie są fakty. A dobrem Kościoła wcale nie jest obrona oblężonej twierdzy, a po prostu zmierzenie się z okrutną prawdą. I wcale nie jesteśmy sami – jest wielu wspaniałych kapłanów, kilku biskupów, dla których jest to także bardzo bolesne.
Tylko prawda nas wyzwoli…

Niedziela Dobrego Pasterza

Ewangelia na niedzielę 12 maja 2019

Postawa ludzi wobec Syna Bożego
Moje owce są mi posłuszne. Ja je znam, a one podążają za Mną. Ja też daję im życie wieczne i nigdy nie zginą, ani nikt nie wyrwie ich z mojej ręki. Mój Ojciec, który jest większy od wszystkich, dał Mi je i nikt nie może ich wyrwać z ręki Ojca. Ja i Ojciec jesteśmy jedno.

Ewangelia wg Św. Jana 10, 27-30

Czwarta niedziela po Wielkanocy to Niedziela Dobrego Pasterza. Tego dnia w sposób szczególny modlimy się o powołania kapłańskie i zakonne.
Patrząc na statystyki – modlitwa taka jest z pewnością potrzebna. Tym bardziej, że istotna jest nie tylko ilość, ale także jakość. Kapłan, który potrafi przyciągnąć ludzi do Boga, do Kościoła to wielki skarb. Jednocześnie jednak musimy pamiętać, że każdy kapłan to człowiek – wcale nie chodząca doskonałość i wcale nie dysponuje nadludzkimi siłami i niezwykłą odpornością na zło. W praktyce różnie z tym bywa. Po wczorajszej premierze filmu Tomasza Sekielskiego “Tylko nie mów nikomu” (to temat na osobną notkę) widać to zdecydowanie wyraźniej. Kapłani  potrzebują naszej modlitwy.
Na pewno potrzebuje jej także nasz papież Franciszek. Zdecydowanie wraca do źródeł, do Ewangelii, przypominając nam to, co oczywiste,choć mało wygodne i burzące nasze własne samozadowolenie z tego, jak dobrymi chrześcijanami jesteśmy…

Modlitwa maturzysty

Przyjdź Duchu Święty,
otwórz moje serce i umysł
na czas zdawania egzaminu dojrzałości.
Duchu Święty,
potrzebuję Twojego światła,
które rozproszy mroki mojej niewiedzy,
oddali niepotrzebne lęki
i pokusę nieuczciwości.
Duchu Święty,
spraw, by moja wiedza
była rzetelna i użyteczna.
Niech nauka przyniesie radość i mądrość
odkrywania dzieł Bożych i Bożej miłości.
Duchu Święty,
zabierz egoizm i pychę,
bo wszystko, co wiem jest Bożym darem.
Duchu Święty,
orzeźwij moją duszę i umysł,
gdy słabną siły i wola.
Duchu Święty,
daj moc, pokój
i nie pozwól poddać się,
gdy przyjdzie porażka.
Duchu Święty,
oddaję Ci całego siebie.
Chcę służyć moją wiedzą
Tobie i braciom.
Przyjdź Duchu Święty
Amen

Spotkanie Zmartwychwstałego z uczniami w Galilei

Ewangelia na niedzielę 5 maja 2019

Spotkanie Zmartwychwstałego z uczniami w Galilei
Potem Jezus ponownie ukazał się uczniom nad Jeziorem Tyberiadzkim. Ukazał się zaś w następujący sposób. Przebywali tam wspólnie Szymon Piotr, Tomasz, zwany Didymos, Natanael z Kany Galilejskiej, synowie Zebedeusza i jeszcze dwóch innych Jego uczniów. Szymon Piotr powiedział do nich: “Idę coś złowić” . Rzekli mu: “I my popłyniemy z tobą”. Wyszli więc i wsiedli do łodzi, lecz tej nocy nic nie złowili. Gdy nastał poranek, Jezus stanął na brzegu jeziora, lecz uczniowie nie poznali, że to jest Jezus. Jezus zapytał ich: “Dzieci ! Nie macie nic do jedzenia? “. Odpowiedzieli mu: “Nie” . On zaś polecił im: “Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a złowicie”. Zarzucili więc, ale nie mogli jej już wyciągnąć z powodu mnóstwa ryb. Wtedy uczeń, którego Jezus miłował, powiedział do Piotra: “To jest Pan”. Skoro tylko Szymon Piotr usłyszał, że to Pan, nałożył ubranie, bo był rozebrany i rzucił się do jeziora. Pozostali uczniowie przypłynęli łodzią, ciągnąc sieć wypełniona rybami, ponieważ nie byli daleko od lądu, tylko około dwustu łokci.

Gdy wysiedli na brzeg, zobaczyli rozniecone ognisko, położoną na nim rybę oraz chleb. Jezus poprosił ich: “Przynieście kilka ryb, które teraz złowiliście”. Poszedł więc Szymon Piotr i wyciągnął na ląd sieć wypełnioną stu pięćdziesięciu trzema wielkimi rybami. A chociaż ryb było tak dużo, sieć się nie rozerwała. Jezus zaś im powiedział: “Chodźcie coś zjeść”. Żaden z uczniów nie odważył się zapytać Go: “Kim jesteś ?”, ponieważ wiedzieli, że to Pan. A Jezus podszedł, wziął chleb i podał im, podobnie uczynił z rybą.
To już po raz trzeci Pan objawił się uczniom po swoim zmartwychwstaniu.
Powierzenie Piotrowi zadań pasterskich
Gdy spożyli posiłek, Jezus zapytał Szymona Piotra: “Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie bardziej niż oni ?”. Piotr odparł: “Tak, Panie ! Ty wiesz, że Cię kocham”. Wtedy powiedział do niego: “Paś moje baranki”. Zapytał go powtórnie: “Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie ?”. Odrzekł Mu” “Tak, Panie! Ty wiesz, że Cie kocham”. Powiedział mu: “Paś owce moje”. I zapytał go po raz trzeci: “Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie ?”. Wtedy Piotr się zasmucił, że już trzeci raz go zapytał: “Czy kochasz Mnie ?”. I odpowiedział Mu: “Panie, Ty wiesz wszystko o wszystkim. Ty wiesz, że Cie kocham”. Jezus rzekł do niego: “Paś moje owce. Uroczyście zapewniam cię: Kiedy byłeś młodszy, przepasywałeś się szedłeś, dokąd chciałeś. Kiedy jednak się zestarzejesz, wyciągniesz swoje ręce, a ktoś inny cie przepasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz”. Powiedział to, aby wskazać, jaką śmiercią uwielbi Boga. Następnie rzekł do niego: “Pójdź za Mną!”.

Ewangelia wg Św. Jana 20, 19-31

Święty Piotr – prosty rybak, któremu dostał ważne zadanie – zbudować Kościół Chrystusowy. Po 2 tysiącach lat widać, że swoje zadanie wykonał. Kościół trwa. Czy jednak o taki właśnie Kościół chodziło Chrystusowi? Rozrósł się, jest silny, ale czy na pewno o taką siłę chodziło? Są takie karty w dziejach, które trudno nazwać chlubnymi i zgodnymi z Ewangelią. Mam wrażenie, że warto czasem przypomnieć sobie jak to było przed wiekami, sięgnąć do źródeł chrześcijaństwa.
Pierwsi chrześcijanie spotykali się w katakumbach, a za swoją wiarę często płacili życiem. My chodzimy do kościołów, pięknych i bogato ozdobionych, jednak czy nasza wiara stała się przez to głębsza, czy na pewno rozumiemy nauki Jezusa? Tu można już dyskutować,ja mam dużo wątpliwości, także w stosunku do siebie samej. Obawiam się, że za dużo uwagi poświęcamy rytuałom i obrzędom związanym z praktykowaniem wiary niż temu, co one symbolizują. Efekt nie jest zbyt ciekawy – laicyzacja społeczeństwa społeczeństwa postępuje, a nawet nasi duszpasterze większą wagę przywiązują do tego, aby zasady wiary wpisać do prawa państwowego niż do tego, aby nauczać Ewangelii.
Obecnie następcą Św.Piotra jest papież Franciszek. Moim zdaniem – wspaniały kapłan przypominający nam,na czym polega nasza wiara. Prawdziwy duch ożywiający Kościół. Szkoda tylko, że tak wielu członków Kościoła próbuje jakby “przeczekać” ten pontyfikat, zupełnie nie wsłuchując się w to, co mówi.

 

Uroczystość Św.Wojciecha

Litania do Świętego Wojciecha

Kyrie, elejson. Chryste, elejson. Kyrie, elejson.
Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Maryjo, módl się za nami.
Święty Wojciechu, patronie nasz, módl się za nami.
Święty Wojciechu, męczenniku i wyznawco, módl się za nami.
Święty Wojciechu, urodzony na czeskiej ziemi, módl się za nami.
Wszelkimi cnotami ozdobiony, módl się za nami.
Mężu według Serca Bożego, módl się za nami.
Dobrym przykładem owocom swoim przyświecający, módl się za nami.
Pasterzu gorliwie o zbawienie dusz Twojej owczarni dbający, módl się za nami.
Złe obyczaje wykorzeniający, módl się za nami.
Nad występkami ubolewający, módl się za nami.
Wierny naśladowco Chrystusa Pana, módl się za nami.
Węgrom, Prusom i Polakom światło wiary niosący, módl się za nami.
U pogan wobec śmierci nieustraszony, módl się za nami.
Wiarę Chrystusową męczeństwem potwierdzający, módl się za nami.
Za słowo Chrystusa śmierć ponoszący, módl się za nami.
Patronie i Opiekunie Ojczyzny naszej, módl się za nami.
Patronie uciśnionych i ubogich ludzi, módl się za nami.
Dobry Pasterzu, módl się za nami.
Chwało i ozdobo Ojczyzny naszej, módl się za nami.
Wzorze duchowieństwa, módl się za nami.
Drogo do życia wiecznego, módl się za nami.
Abyśmy z grzechów powstali, módl się za nami.
Abyśmy do stałości w wierze świętej powrócili, módl się za nami.
Abyśmy otrzymali miłosierdzie za Twoją przyczyną, módl się za nami.
Abyśmy żyjąc według przykazań Bożych, żywot wieczny otrzymali, módl się za nami.
Abyśmy razem z Tobą Boga chwalili, módl się za nami.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.
Przez zasługi świętego Wojciecha,

Módlmy się: Boże, Ty umocniłeś nasz naród w wyznawaniu Twego imienia przez nauczanie i chwalebne męczeństwo świętego Wojciecha, biskupa. Spraw, prosimy, aby ten, który na ziemi głosił naszym przodkom wiarę, wstawiał się za nami w niebie. Przez Chrystusa, Pana naszego, Amen.

Dzień 23 kwietnia to Uroczystość Św.Wojciecha, biskupa i męczennika, patrona Polski. W tym roku wypadła w oktawie Świąt Wielkanocy, więc święto to zostało przeniesione na 29 kwietnia.

Niedziela Miłosierdzia Bożego

Koronka do Miłosierdzia Bożego
(do odmawiania na zwykłej cząstce różańca)

Na początku:

 

  • Ojcze nasz…
  • Zdrowaś Mario…
  • Wierzę w Boga…
  • Na dużych paciorkach:
  • Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo Najmilszego Syna Twojego, a Pana naszego Jezusa Chrystusa, na przebłagania za grzechy nasze i świata całego.
  • Na małych paciorkach:
  • Dla Jego bolesnej Męki miej miłosierdzie dla nas i świata całego.
  • Na zakończenie (3 razy):
  • Święty Boże, Święty Mocny, Święty Nieśmiertelny, zmiłuj się nad nami i nad całym światem. O Krwi i Wodo, któraś wytrysnęła z Serca Jezusowego jako zdrój miłosierdzia dla nas, ufam Tobie”

Dziś Niedziela Miłosierdzia Bożego…. 

Niewierny Tomasz

Ewangelia na niedzielę 28 kwietnia 2019

Spotkanie Zmartwychwstałego z uczniami
Gdy tego pierwszego dnia tygodnia zapadł wieczór, a tam, gdzie przebywali uczniowie, zamknięto drzwi z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął w środku i pozdrowił ich: “Pokój wam”. A gdy to powiedział, pokazał  im ręce, oraz bok. Uczniowie uradowali się, że ujrzeli Pana. Jezus zaś odezwał się do nich ponownie: “Pokój wam! Jak Mnie posłał Ojciec, tak i Ja was posyłam”. Po tych słowach tchnął na nich i oznajmił: “przyjmijcie Ducha Świętego. Tym, którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, który zatrzymacie, są zatrzymane”.

Tomasz, zwany Didymos, jeden z Dwunastu, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Pozostali uczniowie mówili więc do niego: “Zobaczyliśmy Pana”. On jednak odparł: “Nie uwierzę, jeśli nie ujrzę na Jego rękach śladów po gwoździach, nie włożę swego palca w miejsce gwoździ i nie umieszczę swojej ręki w Jego boku”. Po ośmiu dniach uczniowie znów byli wewnątrz i Tomasz razem z nimi. Mimo zamkniętych drzwi, Jezus wszedł, stanął w środku i pozdrowił ich: “Pokój wam”. Następnie rzekł do Tomasza: “Unieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce, podnieś też swoją rękę i włóż w mój bok. I przestań być niedowiarkiem, a bądź wierzącym”. Tomasz wyznał Mu w odpowiedzi: “Pan mój i Bóg mój”. Jezus zaś rzekł do niego: “Wierzysz, ponieważ Mnie ujrzałeś? Szczęśliwi ci, którzy nie zobaczyli, a uwierzyli”.
Cel napisania Ewangelii
Jezus dokonał jeszcze wielu innych znaków wobec swoich uczniów, których nie zapisano w tej księdze. Te natomiast spisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Chrystusem, Synem Bożym, oraz abyście wierząc, mieli życie w Jego imię.

Ewangelia wg Św. Jana 20, 19-31

Mam wrażenie, że wizerunek Św.Tomasza jest trochę niesprawiedliwy. Czy można się dziwić, że nie uwierzył? Dotarły do niego wieści, że grób jest pusty, że kilka osób widziało Jezusa, choć w pierwszej chwili nie wiedzieli, że to On. Nie potraktował tego jako dowód na Zmartwychwstanie, może był bardzo ostrożny, nie ulegał emocjom? Chciał bardziej materialnych dowodów. Normalne i bardzo ludzkie, sceptycyzm w stosunku do tego, “co ludzie mówią” wcale nie złą cechą.
Istota wiary polega na słowach Szczęśliwi ci, którzy nie zobaczyli, a uwierzyli. Jeżeli w coś wierzymy, to wierzymy. My nie mamy szansy, aby przenieść się 2000 lat wstecz i tam czatować, czy gdzieś nie spotkamy Jezusa. Nie obejrzymy Jego ran, nie wsadzimy ręki w bok i nie powiemy: no tak, widziałam, wiem. Nasze wiem opiera się na wierzę. Każdy z nas ma swoją własną relację z Bogiem. Bóg nam odpowiada, ale czy my potrafimy dostrzec to, co do nas mówi? Może niepotrzebnie ograniczamy się do sygnałów odbieranych tylko przez nasze podstawowe zmysły? Musimy zobaczyć, dotknąć, usłyszeć, inaczej nie jesteśmy przekonani?

 

Poniedziałek Wielkanocny

Ewangelia na 22 kwietnia 2019

Pusty grób
One zaś z lękiem, ale i wielką radością odeszły szybko od grobu i pobiegły oznajmić to Jego uczniom. 

Jezus ukazuje się kobietom
A Jezus wyszedł im naprzeciw i pozdrowił ich: “Witajcie!”. Wtedy one podeszły do Niego i objęły Go za nogi i oddały Mu hołd. Jezus zaś rzekł do nich: “Nie bójcie się! Idźcie i powiedzcie moim braciom, aby poszli do Galilei; tam Mnie zobaczą”.

Przekupienie straży
Gdy były jeszcze w drodze, niektórzy strażnicy przyszli do miasta i powiadomili wyższych kapłanów o wszystkim, co się wydarzyło. Oni zebrali się ze starszymi i po naradzie dali żołnierzom dużo pieniędzy, nakazując: “Mówcie tak: Nocą, kiedy zasnęliśmy, przyszli Jego uczniowie i wykradli Go. A jeżeli dowie się o tym namiestnik, wyjaśnimy mu to, żebyście nie mieli kłopotów”. Oni zaś wzięli pieniądze i zrobili tak, jak ich pouczono. I rozeszła sie ta wieść wśród Żydów, i jest powtarzana aż do dnia dzisiejszego. 

 Ewangelia wg Św. Mateusza 28, 8-15

Poniedziałek w oktawie Wielkiej Nocy. Świętujemy dalej. I wprawdzie udział we mszy św. nie jest dziś obowiązkowy, ale co to za święta bez Boga? Wieloletnie przyzwyczajenie też swoej robi. Ważne są spotkania w gronie rodzinnym, ważne są spacery, wspólne biesiadowanie, czy nawet tradycyjny śmigus-dyngus. Pod warunkiem jednak, że nie są celem samym w sobie, a jedynie  dodatkiem do przeżywania wydarzenia, które stanowi podstawę naszej wiary.