Zwiastowanie narodzenia Jezusa

Ewangelia na niedzielę 20 grudnia 2020

Zwiastowanie narodzenia Jezusa
26
W szóstym miesiącu Bóg posłał anioła Gabriela do miasta galilejskiego, zwanego Nazaret, 27do dziewicy poślubionej mężczyźnie imieniem Józef, z rodu Dawida. Dziewicy było na imię Maryja. 28Anioł przyszedł do Niej i powiedział: “Raduj się, łaski pełna, Pan z Tobą”. 29Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co znaczy to pozdrowienie. 30Wtedy anioł powiedział do Niej: ‘Nie bój się, Maryjo, bo Bóg Cię obdarzył łaską. 31Oto poczniesz i porodzisz syna, i nadasz Mu imię Jezus. 32Będzie On wielki i zostanie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego ojca Dawida. 33Będzie królował nad domem Jakuba na wieki, a Jego królestwo nie będzie miało końca”. 34Wtedy Maryja zapytała anioła: “Jak się to stanie, skoro nie znam pożycia małżeńskiego?”. 35Anioł Jej odpowiedział: “Duch Święty zstąpi na Ciebie i osłoni Cię moc Najwyższego; dlatego Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. 36Oto Twoja krewna Elżbieta pomimo starości poczęła syna i jest już w szóstym miesiącu, chociaż uważa się ją za niepłodną. 37Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego” 38A Maryja tak odpowiedziała: Jestem służebnicą Pańską, niech mi się stanie według twego słowa”. Wtedy odszedł od Niej anioł.

Ewangelia wg Św. Łukasza 1 , 26-38

Dla Boga nie ma nic niemożliwego – człowiek wierzący to wie, przynajmniej teoretycznie. Trudno jednak jakoś sobie wyobrazić, ze w nocy stanie przed nami anioł i przekaże nam jakieś polecenie od Boga. W pierwszej chwili łatwiej byśmy chyba uwierzyli w UFO niż Bożego posłańca. I z pewnością nie byłoby nam łatwo – tak jak Maryja – od razu poddać się boskiej woli.
A jak w ogóle reagujemy, gdy Bóg stawia przed nami zadania? Tak na co dzień, w mało spektakularny sposób? Gdy po prostu staje przed nami potrzebujący naszej pomocy człowiek? Odwracamy głowę, udając, że nic nie widzimy? Szukamy wymówki? A może udaje nam się poddać woli Boskiej i zrobić to, co powinniśmy?

 


Posłannictwo proroka

Posłannictwo proroka

61 1Duch Pana Boga nade mną,
bo Pan mnie namaścił.
Posłał mnie, by głosić dobrą nowinę ubogim,
by opatrywać rany serc złamanych,
by zapowiadać wyzwolenie jeńcom
i więźniom swobodę;
2aby obwieszczać rok łaski Pańskiej,
i dzień pomsty naszego Boga;
aby pocieszać wszystkich zasmuconych,
3<by rozweselić płaczących na Syjonie>,
aby im wieniec dać zamiast popiołu,
olejek radości zamiast szaty smutku,
pieśń chwały zamiast zgnębienia na duchu.
Nazwą ich terenbintami sprawiedliwości,
szczepieniem Pana dla Jego rozsławienia>
4Zabudują prastare rumowiska<
podniosą z gruzów dawne budowle<
odnowią miasta zburzone<
świecące pustkami od wielu pokoleń>
5Staną obcokrajowcy, by paść waszą trzodę<
cudzoziemcy będą u was orać i uprawiać winnice.
6Wy zaś będziecie nazwani kapłanami Pana<
mienić was będą sługami Boga naszego.
Zużyjecie bogactwo narodów,
dobrobyt ich sobie przywłaszczycie.
7Ponieważ hańba ich była zdwojona<
poniżenie i zniewagi były ich udziałem,
przeto w swej ziemi odziedziczą wszystko w dwójnasób
i zażywać będą wiecznego szczęścia.
8Albowiem ja, Pan, miłuję praworządność,
nienawidzę grabieży i bezprawia,
oddam im nagrodę z całą wiernością
i zawrę z nimi wieczyste przymierze.
9Plemię ich będzie znane wśród narodów
i pomiędzy ludźmi ich potomstwo.
Wszyscy, co ich zobaczą, uznają,
że oni są błogosławionym szczepem Pana.
10Ogromnie się weselę w Panu,
dusza moja się raduje w Bogu moim,
bo mnie przyodział w szaty zbawienia,
okrył mnie płaszczem sprawiedliwości,
jak oblubieńca, który wkłada zawój,
jak oblubienicę strojną w swe klejnoty.
11Zaiste, jak ziemia wydaje swe plony,
jak ogród rozplenia swe zasiewy,
tak Pan Bóg sprawi, że się rozpleni sprawiedliwość
i chwalba wobec wszystkich narodów.

Księga Izajasza 61, 1-11


Suche dni

Z “Przewodnika Katolickiego” z 14 grudnia 1930 roku

Na Suche Dni ….
W tygodniu obecnym przypadają znowu Suche Dni:
Są to trzy tylko dni w każdej z czterech pór roku. W zimie następują suche dni po święcie Św.Łucji (13 grudnia). Na wiosnę po pierwszej niedzieli Wielkiego Postu. Latem po uroczystości Świąt Zielonych. A wreszcie jesienią po święcie Podwyższenia Krzyża św.
Suche dni są dniami pokuty. Przypadają zawsze na środę, piątek i sobotę. Ułożyły się te właśnie dni tygodnia jako dni postu i pokuty, ponieważ w najszczególniejszy sposób są związane z męką Chrystusową. W środę odbyli żydzi naradę przeciw Panu Jezusowi, w piątek Go ukrzyżowali, w sobotę zaś przebywało ciało Jego w grobie.
W suche dni zachowujemy post ścisły. W umartwieniu postnem dni suchych przyświecać nam powinien cel trojaki: osobisty, społeczny i kościelny.
Osobisty: Mamy wzbudzać w sobie w szczególniejszy sposób poczucie grzechu, winy i kary za grzechy nas czekające. Mamy sobie uprzytomnić, że każdy z nas jest tylko grzesznikiem, że każdy z nas jest pełen słabości, ułomności, a nawet niejednokrotnie pełen grzechów. Nie może uchodzić za prawdziwego chrześcijanina, kto nigdy tego uczucia grzechu i winy w sobie nie wzbudza. Nie może uchodzić za prawdziwego chrześcijanina, kto nigdy jeszcze jako ten celnik w myśli siebie nie stawiał na miejscu ostatnim i nawet z daleka oczu nie śmiejąc podnieść w niebo, nie bił się z pokorą w piersi, wymawiając swoje: “bądź miłościw Boże mnie wielce grzesznemu” … Skorzystaj z nadchodzących suchych dni i uderz się w piersi szczerze t.zn. w szczerym poczuciu winy, wzbudzając szczere przekonanie o własnej grzeszności i niegodziwości, a obchodzić będziesz suche dni jako prawdziwy chrześcijanin.
Dniom suchym przyświeca także cel społeczny: Żyjemy w roku bardzo nieszczęśliwym. Nie brak w tym roku okropnych powodzi! Nie brak strasznych trzęsień ziemi! Nie brak przerażających katastrof kopalnianych, pochłaniających setkami biedne ofiary. Nie brak zderzających się pociągów i spadających samolotów. Czyż więc nie dość powodów, by prosić w suche dni Boga, by się zmiłował i odwracał nieszczęścia od nas osobiście, od domu naszego, od naszej rodziny, od naszego społeczeństwa ?
Z modlitwą z pewnością będzie nam lepiej – jednostce i całemu społeczeństwu. Narody modlące się, choć ubogie, zawsze szczęśliwsze są od narodów, które zapomniały modlitwy.
Nasze modły w czasie suchodniowym poświęcamy nareszcie Kościołowi względnie jego kapłanom: W suche dni odbywały się w starożytnych czasach święcenia. W obliczu całej rzeszy udzielał biskup młodemu lewicie sakramentu kapłańskiego. W takie dni otrzymywali zapewne święcenia święci Augustynowie i Grzegorzowie, Chryzostomy i inni wielcy kapłani. Z tych to czasów pochodzi zwyczaj, że dobry chrześcijanin w suche dni swoje modlitwy zanosi do Boga za swoich kapłanów. Prosi dla nich o światłość ducha, o dobroć serca, o czystość i ofiarność duszy.
Czyś pomyślał już kiedy, ze tak ważna i droga Ci sprawa, jak zbawienie Twoje i Twojej rodziny zależne jest w wielkiej mierze od uczciwej pracy kapłana? Czyś się zastanowił, ze jest na świecie pewien ksiądz, pewien biskup, że jest papież, którzy z urzędu jako Twoi duszpasterze często się modlą o powodzenie dla Twojej duszy ? Czy modlitwą i życzliwością starałeś się im odwdzięczyć? Czy zdajesz sobie sprawę, jak wielką łaskę zsyła P.Bóg parafji w dobrym proboszczu? w znakomitym kaznodziei? pokutującemu w rozumnym i litościwym spowiedniku? umierającemu w odwiedzającemu go kapłanie?
O tem wszystkim szczerze musisz pomyśleć, jeżeli w nadchodzące dni suche żyć i myśleć pragniesz z Kościołem.

Wygląda na to, że suche dni już w tym tygodniu. W świecie realnym nigdy o tym nie słyszałam, nawet w opowieściach Babci. Wikipedia podaje, że zwyczaj ten został zniesiony w 1966 roku.

Odwieczne słowo

Ewangelia na niedzielę 13 grudnia 2020

1 Odwieczne słowo
6
Pojawił się człowiek posłany przez Boga –

miał na imię Jan.
7Przybył on, aby dać świadectwo:
miał świadczyć o światłości,
aby dzięki niemu wszyscy uwierzyli.
8On sam nie był światłością,
lecz miał świadczyć o światłości.(…)
Świadectwo Jana Chrzciciela
19
Takie jest świadectwo Jana, gdy z Jerozolimy wysłano do niego kapłanów i lewitów, aby go zapytali: Kim jesteś? 20Wyznał wówczas, niczego nie ukrywając: “Nie jestem Chrystusem”. 21Wtedy go zapytali: “Cóż więc? Jesteś Eliaszem?”. Odparł im: “Nie jestem”. “Jesteś prorokiem?”. Odpowiedział: “Nie”. 22Zapytali go więc: “Kim jesteś? Chcemy bowiem dać odpowiedź tym, którzy nas wysłali. Za kogo się uważasz?”. 23Jan rzekł:

“Jestem głosem, który woła na pustyni:
Wyrównajcie drogę Pana,
zgodnie z tym, co powiedział prorok Izajasz.

24A wysłannicy byli faryzeuszami. 25I zapytali go: “Dlaczego więc chrzcisz, skoro nie jesteś ani Chrystusem, ani Eliaszem, ani prorokiem?” 26Jan im odpowiedział: “Ja chrzczę wodą, wśród was jednak pojawił się Ten, którego wy nie znacie. 27Wprawdzie przychodzi On po mnie, lecz ja nie jestem godny rozwiązać Mu rzemyka u sandałów”.
28Miało to miejsce w Betanii, na drugim brzegu Jordanu, gdzie Jan udzielał chrztu.

Ewangelia wg Św. Jana 1 , 6-8, 19-28

Czy my dziś nadal musimy prostować ścieżki Panu? W pewien sposób tak. Codzienne życie niesie wiele splątanych wyzwań. Jak im podołać, nie gubiąc przy tym właściwego kierunku?
Zasady Dekalogu są proste – czasem jednak ich bezkompromisowe zastosowanie nie jest lekkie, łatwe i przyjemne.
Kiedyś, już ładnych parę lat temu przypadkowo wpadłam na chwile do nowych sąsiadów. Było to dzień po imieninach pana domu, zaproponowali mi od razu “małego kielicha”. Kiedy odmawiałam – usłyszałam: no co pani, Jehowa? Ten moment zapamiętałam, gdyż zdałam sobie sprawę, że jakoś nie widzę takiego “znaku firmowego” katolików. Słowa: nie kradnę, nie zabijam (itp), gdyż jestem katoliczką – wcale nie są oczywiste i nie wyjaśniają wszystkiego. Może warto jednak próbować? Tak po prostu i bez żadnych uwarunkowań: Kochać bliźnich, gdyż tego przede wszystkim uczy nas Chrystus? Tym bardziej, że jeszcze ostrzej i wyraźniej widać to w naszym stosunku do uchodźców, a także do przeciwników (wrogów?) politycznych. Co się z nami dzieje? Chcemy rechrystianizować Europę? Widząc bliźnich tylko w ludziach białej rasy, heteroseksualistach, o prawicowych poglądach politycznych? No i oczywiście nigdy nie nadstawiamy drugiego policzka, za to zaciśniętą pieść coraz częściej. Stawiamy pomniki “naszemu papieżowi”, a jednocześnie zupełnie nie słuchamy tego, co mówi obecny papież.
No i na wszelki wypadek chcemy wszystkie zasady wpisać do prawa państwowego.


Rozrost i ucisk Izraela

IZRAEL W EGIPCIE

Rozrost i ucisk Izraela

1 1Oto imiona synów Izraela, którzy razem z Jakubem przybyli do Egiptu. Każdy zaś przyszedł ze swoją rodziną: 2Ruben, Symeon, Lewi, Juda; 3Issachar, Zabulon i Beniamin; 4Dan, Neftali, Gad i Aser. 5Było zaś wszystkich potomków Jakuba wszystkich siedemdziesiąt osób, Józef zaś już był w Egipcie. 6Potem umarł Józef i wszyscy jego bracia, i całe to pokolenie. 7A synowie Izraela rozradzali się, pomnażali, potężnieli i umacniali się coraz bardziej, tak że cały kraj się nimi napełnił.
8Lecz rządy w Egipcie objął nowy król, który nie znał Józefa. 9I rzekł do swego ludu: Oto lud synów Izraela jest liczniejszy i potężniejszy od nas. 10Roztropnie przeciw niemu wystąpmy, ażeby się przestał rozmnażać. W wypadku bowiem wojny mógłby się połączyć z naszymi wrogami w walce przeciw nam, aby wyjść z tego kraju. 11Ustanowiono nad nim przełożonych robót publicznych, aby go uciskali ciężkimi pracami. Budowano wówczas dla faraona miasta na składy: Pitom i Ramses. 12Ale im bardziej go uciskano, tym bardziej się rozmnażał i rozrastał, co potęgowało wstręt do Izraelitów. 13Egipcjanie bezwzględnie synów Izraela do ciężkich prac 14i uprzykrzali im życie uciążliwą pracą przy glinie i cegle oraz różnymi pracami na polu. Do tych wszystkich prac przymuszano ich bezwzględnie.
15Potem do położnych u kobiet hebrajskich, z których jedna nazywała się Szifra, a druga Pua, powiedział król egipski 16te słowa: Jeśli będziecie przy porodach kobiet hebrajskich, to patrzcie na płeć noworodka. Jeśli będzie chłopiec, to winnyście go zabić, a jeśli dziewczynka, to zostawcie ją przy życiu. 17Lecz położne bały się Boga i nie wykonały rozkazu króla egipskiego, pozostawiając przy życiu [nowo narodzonych] chłopców. 18I wezwał król egipski położne, mówiąc do nich: Czemu tak czynicie i czemu pozostawiacie chłopców przy życiu? 19One odpowiedziały faraonowi: Kobiety hebrajskie nie są podobne do Egipcjanek, one są zdrowe, toteż rodzą wcześniej, zanim zdoła do nich przybyć położna. 20Bóg dobrze czynił położnym, a lud [izraelski] stawał się coraz liczniejszy i potężniejszy. 21Ponieważ położne bały się Boga, również i im zapewnił On potomstwo. 22Faraon wydał wtedy całemu narodowi rozkaz: Wszystkich nowo narodzonych chłopców Hebrajczyków należy wyrzucić do rzeki, a dziewczynki pozostawić przy życiu.

 

Księga Wyjścia 1, 1-22

 

Przepowiadanie Jana Chrzciciela

Ewangelia na niedzielę 6 grudnia 2020

Przepowiadanie Jana Chrzciciela
1
1Początek Ewangelii Jezusa Chrystusa, Syna Bożego.

2Tak napisał prorok Izajasz:
Oto wysyłam mojego posłańca przed Tobą,
aby przygotował Twoją drogę.
3Głos, który woła na pustyni:
Przygotujcie drogę Pana!
Wyprostujcie Jego ścieżki!
4Jan chrzcił na pustyni i głosił chrzest dla odpuszczenia grzechów. 5Przychodzili do niego ludzie z całej judejskiej krainy i wszyscy mieszkańcy Jerozolimy; wyznawali swoje grzechy, a on chrzcił ich w rzece Jordan. 6Jan nosił ubranie z wielbłądziej sierści i skórzany pas na biodrach. Żywił się szarańczą i miodem dzikich pszczół. 7Głosił: “Idzie za mną potężniejszy ode mnie, a ja nie jestem godny, aby schylić się i rozwiązać rzemyk u Jego sandałów. 8Ja ochrzciłem was wodą, a On będzie was chrzcił Duchem Świętym”.

Ewangelia wg Św. Marka 1 , 1-8

Początek Ewangelii Św. Marka to odwołanie do Starego Testamentu i proroctwa Izajasza, a także cieszącego się wielkim autorytetem Jana Chrzciciela. Przypomina to trochę jakby odwoływanie się do rekomendacji, które w tamtych czasach pewnie też wiele znaczyły. Od czegoś trzeba zacząć opis życia Jezusa … A Św.Marek pisał swoją Ewangelię z perspektywy czasu, znając już nauki Jezusa, wiedząc jak skończyła się historia ziemskiego pobytu Bożego Syna.

Wchodzimy właśnie w drugi tydzień Adwentu. Za 2 tygodnie kolejny raz będziemy obchodzić pamiątkę Bożego Narodzenia. To nasze czekanie na przyjście Jezusa jest jednak zupełnie inne niż 2000 lat temu, jesteśmy bogatsi o wiedzę z Pisma Świętego.
Jednak czekamy. W dużej mierze – z przyzwyczajenia, dla tradycji, w tak bardzo powtarzalny, ale jednocześnie chyba trochę bezmyślny sposób. Koncentrujemy się na choince, prezentach, rodzinnych spotkaniach i co pojawi się na stole. Nie ma sensu udawać, że nie jest to ważne. Jest, dla większości z nas i to niezależnie od tego, czy ktoś jest człowiekiem wierzącym czy ateistą. Boże Narodzenie to święta bardzo ciepłe, rodzinne, kojarzące się z dzieciństwem…
Czy jednak dla chrześcijanina, katolika nie powinno to oznaczać czegoś więcej? Czy ten Adwent sprawi, że staniemy się choć trochę lepsi? Nieco wyprostujemy ścieżki, którymi my podążamy do Boga, a Bóg do nas? Póki jesteśmy w drodze, zdążymy…


Wyposażenie “córek dziedziczących”

Wyposażenie “córek dziedziczących”

27 1Następnie przyszły córki Selofchada, synaChefera, syna Gileada, syna Makira, syna Manassesa, syna Józefa.Nosiły one imiona: Machla, Noa, Chohla, Milka i Tirsa. 2Wystąpiły przed Mojżeszem, kapłanem Eleazarem, przed książętami i całą społecznością u wejścia do Namiotu Spotkania i rzekły: 3Ojciec nasz umarł na pustyni, ale nie należał do zgrai tych, którzy się połączyli przeciw Panu, do zgrai Koracha. Umarł za swoje grzechy, a nie miał synów. 4Czemuż więc imię naszego ojca, który nie miał syna, ma zniknąć z jego rodu?Daj nam przeto posiadłość pośród braci naszego ojca. 5Mojżesz przedstawił ich sprawę Panu, 6a Pan rzekł do Mojżesza: 7Córki Selofchada mają słuszność. Daj im bez wahania posiadłość dziedziczną pomiędzy braćmi ich ojca i przekaż im jego dziedzictwo.  8Izraelitom zaś wydaj następujące polecenie: Gdy umrze mąż nie zostawiając syna, wtedy jego dziedzictwo przeniesiecie na jego córkę. 9Jeśliby nie miał nawet córki, wtedy oddacie dziedzictwo jego braciom. 10Gdyby i  braci nie miał, wtedy oddacie dziedzictwo braciom jego ojca. 11Jeżeli jego ojciec nie ma braci, wtedy wtedy jego dziedzictwo oddacie najbliższemu krewnemu w jego rodzie. i on je weźmie w posiadanie. Takie będzie prawo wśród Izraelitów, jak to Pan nakazał Mojżeszowi! 

Księga Liczb 27, 1-11

Ten fragment Starego Testamentu wybrałam losowo – otwierając po prostu Biblię i przepisując jeden fragment. Cóż, widać, że Mojżesz dostał wytyczne stanowiące podstawy prawa bezpośrednio od Boga. W grubszych zarysach te zasady obowiązują chyba nadal, przynajmniej jeśli chodzi o dziedziczenie.
Może trzeba docenić, że kobiety też są jakoś zauważone i nie są traktowane przedmiotowo?


 

 

Stary Testament

Stary Testament wg kanonu katolickiego to:

Prawo (Pięcioksiąg Mojżesza)

      1. Księga Rodzaju
      2. Księga Wyjścia
      3. Księga Kapłańska
      4. Księga Liczb
      5. Księga Powtórzonego Prawa

Pozostałe księgi historyczne

      1.   Księga Jozuego
      2.   Księga Sędziów
      3.   Księga Rut
      4.   1 Księga Samuela
      5.   2 Księga Samuela
      6.   1 Księga Królewska
      7.   2 Księga Królewska
      8.   1 Księga Kronik
      9.   2 Księga Kronik
      10.   Księga Ezdrasza
      11.   Księga Nehemiasza
      12.   Księga Tobiasza
      13.   Księga Judyty
      14.    Księga Estery
      15.    1 Księga Machabejska
      16.   2 Księga Machabejska

Księgi mądrościowe

      1. Księga Hioba
      2. Księga Psalmów
      3. Księga Przysłów
      4. Księga Koheleta
      5. Pieśń nad pieśniami
      6. Księga Mądrości
      7. Mądrość Syracha

Księgi prorockie

Prorocy więksi

        1. Księga Izajasza
        2. Księga Jeremiasza
        3. Lamentacje Jeremiasza
        4. Księga Barucha
        5. Księga Ezechiela
        6. Księga Daniela

Prorocy mniejsi

        1. Księga Ozeasza
        2. Księga Joela
        3. Księga Amosa
        4. Księga Abdiasza
        5. Księga Jonasza
        6. Księga Micheasza
        7. Księga Nahuma
        8. Księga Habakuka
        9. Księga Sofoniasza
        10. Księga Aggeusza
        11. Księga Zachariasza
        12. Księga Malachiasza

Już kilka lat temu, jeszcze na starym blogu na Bloxie planowałam notki związane ze Starym Testamentem. Blox już nie istnieje, a ja postanowiłam wrócić do tamtych planów. Startuję w Adwencie – to może być dobry moment na takie postanowienie, choć oczywiście będę kontynuować także później.
W końcu Stary Testament to korzenie naszej wiary chrześcijańskiej, warto je poznać.


 

Stworzenie świata

Świat stworzony przez Boga

1 1Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. 2Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód, a Duch Boży unosił się nad wodami.
3Wtedy Bóg rzekł: “Niechaj się stanie światłość!”. I stała się światłość. 4Bóg widząc, że światłość jest dobra, oddzielił ją od ciemności. 5I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą.
I tak upłynął wieczór i poranek – dzień pierwszy.
6A potem Bóg rzekł: “Niechaj powstanie sklepienie w środku wód i niechaj ono oddzieli jedne wody od drugich!”. 7Uczyniwszy to sklepienie, Bóg oddzielił wody pod sklepieniem, a gdy tak się stało, 8Bóg nazwał to sklepienie niebem.
I tak upłynął wieczór i poranek – dzień drugi.
9A potem Bóg rzekł: “Niechaj zbiorą się wody spod nieba w jedno miejsce i niech się ukaże powierzchnia sucha!”. A gdy tak się stało, 10Bóg nazwał tę suchą powierzchnię ziemią, a zbiorowisko wód nazwał morzem. Bóg widząc, że były dobre, 11rzekł “Niechaj ziemia wyda rośliny zielone: trawy dające nasiona, drzewa owocowe rodzące na ziemi według swego gatunku owoce, w których są nasiona”. I stało się tak. 12Ziemia wydała rośliny zielone: trawę dające nasienie według swego gatunku i drzewa rodzące owoce, w których było nasienie według ich gatunków. A Bóg widział, że były dobre.
13I tak upłynął wieczór i poranek – dzień trzeci.
14A potem Bóg rzekł: “Niechaj powstaną ciała niebieskie, świecące na sklepieniu nieba, aby oddzielały dzień od nocy, aby wyznaczały pory roku, dni i lata, 15aby były ciałami jaśniejącymi na sklepieniu nieba i aby świeciły ziemią”. I stało się tak. 16Bóg uczynił dwa duże ciała jaśniejące: większe, aby rządziło dniem i mniejsze, aby rządziło nocą, oraz gwiazdy. 17I umieścił je Bóg na sklepieniu nieba, aby świeciły nad ziemią; 18aby rządziły dniem i nocą i oddzielały światłość od ciemności. A widział Bóg, że były dobre.
19I tak upłynął wieczór i poranek – dzień czwarty.
20Potem Bóg rzekł: “Niechaj się zaroją wody od roju żywych istot, a ptactwo niechaj lata nad ziemią, pod sklepieniem nieba!”. 21Tak stworzył Bóg wielkie potwory morskie i wszelkiego rodzaju pływające istoty żywe, którymi zaroiły się wody, oraz wszelkie ptactwo skrzydlate różnego rodzaju. Bóg widząc, że były dobre, 22pobłogosławił je tymi słowami: ” Bądźcie płodne i mnóżcie się, abyście zapełniały wody morskie, a ptactwo niech się rozmnaża na ziemi”.
23I tak upłynął wieczór i poranek – dzień piąty.
24Potem Bóg rzekł: “Niechaj ziemia wyda istoty różnego rodzaju: bydło, zwierzęta pełzające i dzikie zwierzęta według ich rodzajów!”. I stało się tak. 25Bóg uczynił różne rodzaje dzikich zwierząt, bydła i wszelkich zwierząt pełzających po ziemi. I widział Bóg, że były dobre. 26A wreszcie rzekł Bóg: “Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech zapanuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi”.
27Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę.
28Po czym Bóg im błogosławił, mówiąc do nich: “Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną: abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi”. 29I rzekł Bóg “Oto wam daję wszelka roślinę przynoszącą ziarno po całej ziemi i wszelkie drzewo, którego owoc ma w swojego nasienie: dla was będą one pokarmem”. 30A dla wszelkiego zwierzęcia polnego i dla wszelkiego ptactwa w powietrzu, i dla wszystkiego co się porusza po ziemi i ma w sobie pierwiastek życia, będzie pokarmem wszelka trawa zielona”. I stało się tak. 31A Bóg widział, że wszystko co uczynił, było bardzo dobre.
I tak upłynął wieczór i poranek – dzień szósty.

2 1W ten sposób zostały ukończone niebo i ziemia oraz wszystkie jej zastępy stworzeń. 2A gdy Bóg ukończył w dniu szóstym swe dzieło, nad którym pracował, odpoczął dnia siódmego po całym swym trudzie, jaki podjął. 3Wtedy Bóg pobłogosławił ów siódmy dzień i uczynił go świętym; w tym bowiem dniu odpoczął po całej swej pracy, którą wykonał stwarzając.
4Oto są dzieje początków po stworzeniu nieba i ziemi.

Księga Rodzaju 1, 1-31, 2 1-4

Czytając ten fragment Starego Testamentu w XXI wieku wydaje się to bajką, zupełnie niezgodną z tym, co widzimy wokół, czego dowiadujemy się z naukowych odkryć i co podpowiada nam “mędrca szkło i oko”. W starciu ewolucji z kreacjonizmem wiadomo, kto ma rację i to niezależnie od wyznawanej wiary.
Czy jednak na pewno musi to być postrzegane w kategoriach wykluczającej się alternatywy? Albo Bóg stworzył świat albo nastąpił Wielki Wybuch? A może to jest tak jak tłumaczenie dziecku świata? Małemu dziecku pokazuje się świat i całą otaczającą rzeczywistość tak, aby zrozumiał na poziomie swojego wieku. Może jesteśmy takimi maluchami, które tu na ziemi nie są w stanie poznać i zrozumieć Boga, gdyż jest zbyt złożony jak na nasze pojmowanie? I dostajemy symboliczną opowieść o stworzeniu świata, tak, aby była łatwiejsza i prostsza do zrozumienia. Tym bardziej, że Księga Rodzaju została napisana przez Mojżesza w XIII-XII wieku p.n.e. i to prawdopodobnie na podstawie jeszcze starszych kamiennych tabliczek. Ludzi wykształconych, także w rozumieniu tamtych czasów było niewielu, a wszystkim innym trzeba było tłumaczyć świat tak, aby zrozumieli. Taka uproszczona wersja stworzenia świata?