W Święto Umarłych

Z “Przewodnika Katolickiego” z 2 listopada 1930 roku 

Na cmentarzu

   Noc Zaduszek. Północ.
Na grobach dogasają światła, zapalone życzliwemi dłońmi, aby rozświecić i rozgrzać wspomnienia zmarłej przeszłości, czekającej w ciemnej mogile dnia zmartwychwstania.
Spłynęły w ciepłym, migotliwym blasku świateł gorące łzy i ciche serdeczne modlitwy.
Opustoszał cmentarz. Dymy dogasających świateł owijają powłóczystemi welonami kamienne grobowce, drewniane, pochylone krzyże i biedne, zapomniane, poroschłe trawą mogiłki.
A ponad tą gasnącą poświatą wypływa z mroków nocy korowód duchów. Szarpane kościstemi rękami widm rozkołysały się dzwony na cmentarnej bramie.
I płynie ten korowód duchów ku kościołowi, co się opodal wznosi.
Bo tylko przez kościół, przez msze święte, przez modlitwe  i ofiarny związek żywych ze zmarłymi, płynie dla zmarłych pomoc w ich święto.

 

Wizja bardzo mickiewiczowska, pełna klimatu staropolskich Dziadów. Wprawdzie minęło tylko (już?) 89 lat, ale obecnie obchodzimy ten dzień zupełnie inaczej. Może wynika to z podkreślenia, ze dzień 1 listopada – uroczystość Wszystkich Świętych to święto radosne. I mimo, że łączy się z wigilią Zaduszek – to obraz nie jest tak ponury.
1 listopada odwiedzamy groby bliskich, zapalamy znicze, modlimy się,  wspominamy. I jednocześnie siłą rzeczy – zastanawiamy się nad własnym życiem – tym doczesnym i tym wiecznym ….

Boże Ciało na pożółkłych kartkach

Z “Przewodnika Katolickiego” z 22 czerwca1930 roku

Chwała Przenajświętszego Sakramentu

Oto środkowa część obrazu namalowanego w Watykanie w roku 1510 przez Raffaela. W samym środku na ołtarzu Hostja Przenajświętsza. W obłokach Duch Św. i postacie aniołków z 4 ewangeljami. Tuz przy ołtarzu po lewej św.Hieronim, a za nim papież Grzegorz Wielki. Po prawej siedzi Św.Ambroży, a obok nawrócony przez niego św.Augustyn. Wszyscy głoszą chwałę Utajonego.

 

DZIEJE CZCI PRZENAJŚWIĘTSZEGO SAKRAMENTU

Już od najdawniejszych czasów chrześcijańskich oddawano cześć Eucharystji. Oddawano jej cześć zaś dlatego, że już w najdawniejszych czasach zawsze mocno zakorzeniona była silna wiara, że w Chlebie Eucharystycznym znajduje się prawdziwe Ciało i prawdziwa Krew Pana Jezusa.
Aż do wieku dziewiątego i dziesiątego nie mamy święta osobnego ku czci Przenajświętszego Sakramentu! Obchodzimy je, jak wiadomo, w dzień Bożego Ciała.

W pierwszych wiekach chrześcijańskich czczono Eucharystję w mszy św., nie rozszerzano jednak tej czci poza mszą św.

Aż do XII w. cześć, oddawana Przenajświetszej Eucharystji, była, ma się rozumieć, czcia uwielbienia, ale nie posiadała jeszcze tego majestatu, jaki jej dzis nadajemy.
Nawet w czasie Mszy św. nie klękano, a poza Mszą Św.nie oddawano Przenajświętszemu Sakramentowi hołdu publicznego. Nie trzeba się tem gorszyć! Chrześciajnie ówcześni widzieli Eucharystję przedewszystkiem w ofierze Mszy św. Nie pojmowali zaś, aby trzeba oddawać szczególniejszą cześć Eucharystji także poza Mszą św. Bracia nasi z obrzędu bizantyjsko-katolickiego i bracia, odłączeni od nas, zachowali dotąd to samo nabożeństwo wyłącznie dla Mszy świętej.

Ośrodkiem całego nabozeństwa około Przen. Sakramentu była zatem tylko Msza św. , a nie Hostja Przen. poza mszą św.

Mimo to przechowywano Hostję Przen. także poza Mszą św., lecz jedynie dla komunikowania chorych i męczenników w czasach prześladowania.

Pelikan, karmiacy pisklęta w czasie głodu własnem ciałem. Oto symbol Chrystusa Eucharystycznego, karmiącego swem Ciałem Przenajświętszem komunikujących wiernych.

 

Czytając te słowa – mam wrażenie, że jakoś bardzo daleko odeszliśmy od wizji chrześcijaństwa z jego pierwszych wieków istnienia. Nawet samo podejście do Eucharystii jest krańcowo różne.
To pewnie normalne i oczywiste, że na przestrzeni wieków Kościół i obrzędy sprawowania kultu ulegały zmianie, jakby dostosowując się do zmian zachodzących w człowieku. Może jednak czasem warto sięgnąć do źródeł i spróbować spojrzeć na nie z punktu widzenia współczesności?  I nie przywiązywać się za bardzo do różnych przyzwyczajeń i tradycji, które chwilami stają się ważniejsze niż to, co symbolizują?