Doniosłość nauczania Jezusa

Ewangelia na niedzielę 22 sierpnia 2021

 

Jezus chlebem dającym życie
Jezus powiedział: “Kto spożywa moje ciało i pije moją krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.

Doniosłość nauczania Jezusa
Wielu z grona Jego uczniów, którzy to usłyszeli, twierdziło: “Ta nauka jest trudna do przyjęcia. Któż może tego słuchać?”. Jezus świadom, że Jego uczniowie oburzają się na to, co mówił, zwrócił się do nich: “Tak was to gorszy? A co będzie, gdy zobaczycie Syna Człowieczego wstępującego tam, gdzie był poprzednio? To Duch daje życie – ciało nie przydaje się na nic. Słowa, które wam powiedziałem, są właśnie Duchem i życiem. Wśród was są jednak tacy, którzy nie wierzą”. Jezus bowiem od początku wiedział o tych, którzy nie wierzyli, oraz o tym, który miał Go zdradzić. I dodał: “Dlatego właśnie powiedziałem wam: Nikt nie może przyjść do Mnie, jeśli Ojciec mu tego nie da“. Odtąd wielu jego uczniów wycofało się i już więcej z Nim nie chodzili. Jezus zapytał Dwunastu: “Czy i wy chcecie odejść?”. Na to odparł Szymon Piotr: “Panie, do kogo mielibyśmy pójść? Przecież Ty masz słowa wiecznego. A my uwierzyliśmy i przekonaliśmy się, że Ty jesteś Świętym Boga”.   

 Ewangelia wg Św. Jana, 6, 54,60-69

Nauka Jezusa nie jest łatwa, ani do zrozumienia ani do stosowania w życiu. Tak było 2000 lat temu, tak jest i teraz. Słabsi duchem, bojąc się trudności, poddają się i odchodzą. Wytrwałość jest trudną sztuką.
Czy życie bez Boga jest łatwiejsze? Mniej wymagań, dylematów moralnych, ograniczeń. Liczy się to, co tu i teraz – hulaj dusza, piekła nie ma. Czy daje to szczęście? Przez krótką chwilę – pewnie tak, ale na dłuższą metę – już niekoniecznie. Człowiek potrzebuje sensu i wyższego celu dla własnego życia. W wartościach “ziemskich” trudno go znaleźć – są zbyt przemijające. I najczęściej ograniczają się do potrzeb ciała, a nie ducha.
Nie oznacza to jednak wcale, że ludzie niewierzący nie chcą czy nie mogą poświęcać się dla innych, czynić dobra czy postępować etycznie. Wiele jest takich przykładów. Może im jest jeszcze trudniej? Ich misja kończy się wraz ze śmiercią, ale efekty życia często trwają jeszcze długo potem. I na pewno nie są niemiłe Bogu.
W odróżnieniu od tych, którzy dużo o Boga mówią, ale tylko mówią…


Leave a Reply