Hołd Trzech Króli

Z “Przewodnika Katolickiego” z 5 stycznia 1930 roku

Z liturgji święta Objawienia Pańskiego czyli Trzech Króli
   W okresie Narodzenia Pańskiego obchodzimy dwa główne święta: Narodzenia Pańskiego (25 grudnia) i Objawienia Pańskiego (6 stycznia). Przyzwyczailiśmy się do tego, że święcimy przedewszystkiem dzień Narodzenia Pańskiego, a dzień Objawienia Pańskiego jest dla nas jakby echem tylko świat Narodzenia Pańskiego. Według zaś myśli Kościoła katolickiego powinno się raczej święto Objawienia Pańskiego uroczyściej obchodzic.
Rok kościelny musi uwzględnić w pierwszym rzędzie te tajemnice i te zdarzenia, które najściślej łączą się z odkupieniem ludzi i z powstaniem i rozwojem Królestwa Bożego.
I dlatego to Kościół katolicki obchodzi najuroczyściej te święta, które przeznaczone są na wspomnienie i rozważanie: 1)Tajemnicy Zmartwychwstania Pańskiego, bo Pan Jezus “umierając śmierć naszą zwalczył, a zmartwychwstając życie nam przywrócił” (Prefacja na Wielkanoc);
2)Tajemnicy Zesłania Ducha Świętego, bo w tym dniu właściwie narodził się Kościół katolicki.
Drugiemi zkolei w hierarchii świąt są: Objawienia Pańskiego i Najświętszego Ciała Chrystusa (Boże Ciało). Trzeciem dopiero w hierachji świąt są święto Bożego Narodzenia, z którem na równi obchodzi się święto Wniebowstąpienia Pańskiego i święto Najświetszego Serca Jezusowego.
Zastosować się więc musimy do pragnień Kościoła i zacząć naprawdę bardzo uroczyście obchodzić dzień 6 stycznia.

Tak na wszelki wypadek od razu zastrzegam – i ortografia i gramatyka jest oryginalna – przepisałam tak jak jest.
Mamy dziś święto, dzień wolny od pracy. Gdyby nie pandemia, przez ulice wielu miast przetoczyłyby się także uroczyste orszaki. Choć czytając te fragmenty z pisma sprzed dziewięćdziesięciu lat mam wrażenie, że już w czasach II RP był problem z właściwą rangą tego święta. Nawet powszechnie stosowana nazwa – Święto Trzech Króli przekłada się na to, że z oczu tracimy prawdziwy sens i znaczenie tego dnia.
Epifania – Objawienie Pańskie, jedno z najstarszych i najważniejszych świąt chrześcijańskich w pewien sposób jakoś przegrywa z tradycją i przyzwyczajeniem. I  w efekcie obchodzimy święto Trzech Króli, zaznaczamy to kredą na drzwiach domów i cieszymy się z kolejnego dnia wolnego.
I tym razem – wcale nie “te dzisiejsze czasy” są za to odpowiedzialne.

Leave a Reply