Kto się wywyższa, będzie poniżony

Ewangelia na niedzielę 1 września 2019

1Gdy w szabat wszedł do domu pewnego przywódcy faryzeuszów,aby spożyć posiłek, oni uważnie Go obserwowali.
Skromność i hojność
7
Widząc, jak zaproszeni wybierali sobie pierwsze miejsca, opowiedział tę przypowieść: 8“Kiedy ktoś cie zaprosi na ucztę, nie zajmuj pierwszego miejsca, bo może być zaproszony ktoś godniejszy od ciebie. 9Wtedy przyjdzie ten, który zaprosił ciebie i jego i powie ci: ‘Ustąp mu miejsca’. Wtedy ze wstydem będziesz musiał zająć ostatnie miejsce. 10Gdy będziesz więc zaproszony, idź i usiądź na ostatnim miejscu. Wtedy przyjdzie ten, który cię zaprosił i powie: ‘Przyjacielu, zajmij lepsze miejsce’. I spotka cię zaszczyt wobec wszystkich siedzących przy stole. 11Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony”. 12A do tego, który Go zaprosił, powiedział: “Kiedy urządzasz obiad albo kolację, nie zapraszaj swoich przyjaciół ani braci, ani krewnych, ani bogatych sąsiadów, bo wtedy i oni zaproszą ciebie, żeby się odwdzięczyć. 13Ale gdy urządzasz przyjęcie, zaproś ubogich, ułomnych, kulawych i niewidomych, 14a będziesz szczęśliwy, bo oni nie mają się czym odwdzięczyć. Będzie ci więc to odwzajemnione przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych'”.

Ewangelia wg Św. Łukasza, 14, 1,7-14

Ten fragment Ewangelii wydaje się mało pasować do wymagań współczesności. Teraz modna jest autopromocja, wiara w własną wielką wartość i dodawanie sobie splendoru. Choć wcale nie chroni to przed utarciem nosa i koniecznością przejścia z pierwszego na ostatnie miejsce. Może więc rzeczywiście lepiej więc siadać na ostatnim miejscu? Nawet jeżeli gospodarz nas nie poprosi na honorowe miejsce – to może się okazać, że inni będą chcieli siedzieć blisko nas i to nasze ostatnie miejsce stanie się najbardziej cenione.
Warto też pamiętać o tym, że jeżeli ktoś jest naprawdę wielki, to jego korona na głowie trzyma się mocno i nie spadnie nawet wtedy, gdy się głęboko pochyli. Trzęsą się o nią tylko ci, którym i tak słabo siedzi na głowie. I tym, którzy muszą się dowartościowywać  różnego rodzaju tytułami – nie tylko naukowymi, ale również funkcyjnymi. Są środowiska, w których tytułomania ma tak wielkie znaczenie, że chwilami wydaje się to aż śmieszne. I na pewno nie sprzyja wzmocnieniu autorytetu.
Uczmy się pokory na co dzień. Tym bardziej, że nigdy nie wiemy, kiedy dopadnie nas życie. I sprowadzi nas do parteru. Taki upadek może być bolesny, a próby sztucznego dodawania sobie znaczenia tylko pogarszają sprawę.

 

Dodaj komentarz