Na Roraty

Z “Przewodnika Katolickiego” z 30 listopada 1930 roku 

NA RORATY
Jeszcze grube ciemności otulają ziemię, zaledwie na wschodzie ukazują się słabe przebłyski zorzy, już we wszystkich kościołach odzywają się dzwony i grają tak pięknie, jakby muzyka najmilsza. Na ulicach miast, jako i na drogach naszych wiosek zaczyna się jakiś ruch niezwykły. Zewsząd ciągną całe gromady pobożnego ludu, który nie zważając ani na ciemności nocy, ani na chłód, zimno czy błoto, spieszy do kościoła.
Spieszy na piękne nabożeństwo, na nasze staropolskie Roraty! Był stary zwyczaj w Rzymie, ze w niedziele adwentowe odprawiano raniutko przed wschodem słońca Mszę św. ku czci Najświętszej Maryji Panny zwaną Roratami, ponieważ ta Msza rozpoczyna się od słów: “Rorate Coeli desuper” czyli “Spuście rosę niebiosa”. Odprawiała się przed wschodem słońca, aby zaznaczyć, że jak zorza poprzedza wschód słońca, tak Najśw. Marja Panna poprzedziła przyjście Pana Jezusa, Który jest Światłością i Słońcem całego świata.
Na te Roraty w Rzymie przybywał Papież ze wszystkiemi stanami. Ponieważ Polacy najbardziej ukochali Matkę Boską, uprosili więc Ojca św., aby pozwolił i w Polsce odprawiać Roraty. I przyjął się u nas ten zwyczaj pobożny od bardzo dawnych czasów, bo jak dowodzą historycy, od czasów Przemysława Pobożnego w Poznaniu, a w Krakowie od króla Bolesława Wstydliwego.
Przy rozpoczęciu tego nabożeństwa w pierwszą niedzielę Adwentu odbywała się w Polsce piękna bardzo ceremonja. Oto do kościoła przychodziły wszystkie stany. Zbliżał się do ołtarza najpierw król i na najwyższym lichtarzu stawiał zapaloną świecę, mówiąc: “Gotów jestem na Sąd Boski!”. Drugą świecę imieniem duchowieństwa wstawiał biskup, mówiąc te same słowa. Trzecią stawiał senator, czwartą ziemianin, piąta rycerz, szóstą mieszczanin, siódmą kmiotek.
Na tę pamiątkę pali się teraz podczas Rorat siedem świec na ołtarzu. Świeca środkowa, najwyższa, wyobraża Najśw. Marję Pannę jako Jutrzenkę, która zaświeciła przed przyjściem Słońca, Jezusa Chrystusa.

Takie wpisy ze starych czasopism mają swój niepowtarzalny urok i pozwalają się czegoś dowiedzieć.
Owszem, razi nieco pisownia, ale tak było w oryginale.

Leave a Reply