Przypowieść o chwaście

Ewangelia na niedzielę 19 lipca 2020

Przypowieść o chwaście
24
Opowiedział im też inną przypowieść. “Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który zasiał na swoim polu dobre ziarno. 25Gdy ludzie spali, przyszedł nieprzyjaciel, nasiał chwastu pomiędzy pszenicę i odszedł. 26Kiedy zboże wyrosło i wypuściło kłosy, wówczas ukazał się także chwast. 27Wtedy słudzy poszli do właściciela i zapytali: Panie! Przecież dobre ziarno zasiałeś na polu. Skąd więc wziął się chwast? 28A on odpowiedział: To dzieło nieprzyjaciela. Wtedy słudzy rzekli: Czy chcesz, żebyśmy poszli i powyrywali go? 29On odparł: Nie.Gdyż w czasie zbierania chwastu moglibyście wyrwać z nim także pszenicę. 30Pozwólcie im rosnąć razem aż do żniw. A w czasie żniw powiem żniwiarzom: Zbierzcie najpierw chwast, zwiążcie go w snopy i spalcie. Pszenicę natomiast zanieście do mego spichlerza.”

Ewangelia wg Św. Mateusza 13 , 24- 30

Dzisiejsza przypowieść w pewien sposób przybliża nam Bożą sprawiedliwość, często tak odmienną od oczekiwań naszego ludzkiego jej pojmowania. Każdemu pewnie zdarza się czasem powiedzieć czy pomyśleć: “Boże , widzisz to i nie grzmisz?” . A może to właśnie dlatego, aby nie wyrywać chwastów razem z dobrymi kłosami? Często jest tak, że patrząc na kogoś czyniącego zło – chcielibyśmy od razu widzieć rezultaty spadającej na niego kary boskiej. I jeszcze częściej – zawodzimy się. A przecież taki “wyrywający chwasta” grom z jasnego nieba mógłby zniszczyć także rosnące wokół zboże…
Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy – to przysłowie w pewien sposób uzbraja nas w cierpliwość. Jeśli już koniecznie nie potrafimy w sobie zwalczyć poczucia zemsty, nawet za największe zło i krzywdę – to pamiętajmy o słowach wypowiadanych przez nas samych pewnie codziennie: i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom….

 


4 myśli w temacie “Przypowieść o chwaście”

  1. Może mam jakąć obsesję, ale to już nie pierwsza Ewngelia w tym roku, w której dopatruję się akcentów predestynacji.
    Ziarna posiali Siewca i Nieprzyjacieł.
    Wszak te ziarna to ludzie, czy tylko niektórych posiał dobry Bóg?
    A potem – dajcie tym złym rosnąć, na koniec ich spalimy.
    Zgadza się – predestynacja.
    Zaskoczyło mnie, że pierwsze czytanie było o sprawiedliwości i miłosierdziu. I to samo było u nas w kazaniu.
    A przecież w Ewangelii niczego takiego nie było.

    1. W ten sposób patrząc – niektórzy nie mają w ogóle najmniejszych szans na nawrócenie się i zbawienie? Jeśli jestem chwastem, pszenicą się nie stanę. Ja sama odczytuję tę przypowieść inaczej, zaczynając od innego momentu, gdy już jesteśmy na polu i rośniemy: jako zboże czy jako chwasty. I bardziej chodzi tu o pytanie: dlaczego te chwasty nie zostają wyrwane, po co rosną?

      1. Bo gdy będziesz niszczyć chwasty zniszczysz zboże. Tu w ogóle nie chodzi o nawrucenie się

      2. Tu w ogóle nie chodzi o nawrócenie się. Człowiekowi nie jest dane poznać głębi drugiego człowieka., może zdawać się że jest on zły. Jak Jezus potem tłumaczy tylko Bóg zna serce człowieka jakie ono jest

Leave a Reply