Przypowieść o dziesięciu pannach

Ewangelia na niedzielę 8 listopada 2020

25 Przypowieść o dziesięciu pannach
1
Wówczas królestwo niebieskie będzie podobne do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. 2Pięć z nich było głupich a pięć rozsądnych. 3Głupie wzięły lampy, ale nie zabrały ze sobą oliwy. 4Rozsądne wzięły lampy i oliwę w naczyniach. 5A gdy pan młody się opóźniał, ogarnęło je znużenie i wszystkie zasnęły. 6O północy zaś rozległo się wołanie: “Pan młody nadchodzi! Wyjdźcie mu na spotkanie!”. 7Wtedy obudziły się wszystkie panny i przygotowały lampy. 8Głupie powiedziały do rozsądnych: “Podzielcie się z nami oliwą, bo nasze lampy gasną”. 9Ale rozsądne odpowiedziały: “O nie, gdyż mogłoby nie starczyć i nam i wam. Idźcie do sprzedawców i kupcie sobie”. 10Gdy one odeszły, przybył pan młody. Te, które były przygotowane, weszły z nim na wesele i drzwi zamknięto. 11Później przyszły pozostałe panny i wołały: “Panie, panie, otwórz nam!”. 12Lecz on im odpowiedział: “Zapewniam was, że was nie znam”.

13Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny.

Ewangelia wg Św. Mateusza 25 , 1-13

Czytając tę przypowieść w odniesieniu to naszego bieżącego życia – sprawa jest prosta. Warto robić zapasy, gdyż nigdy nie wiadomo, kiedy zabraknie nam przysłowiowej “oliwy”.  Życie pokazuje, że najczęściej wtedy, gdy jest najbardziej potrzebna. Nam samym lub komuś potrzebującemu. W tym kontekście patrząc, panny mądre (w wcześniejszych tłumaczeniach zwane także roztropnymi) wydają się egoistkami – nie chcą się podzielić z innymi, własne dobro przedkładając nad dobro innych. Czy tak postępuje chrześcijanin?
Biorąc jednak pod uwagę, że to przypowieść, może powinniśmy skupić się na jej znaczeniu?  Tak naprawdę to zapas oliwy jest tylko symbolem naszego przygotowania na spotkanie z Bogiem. Nie da się jej kupić, pożyczyć, dostać od kogoś czy zabrać siłą. Musimy sami sobie ją wypracować – swoim własnym życiem. Tak, jakby każdy nasz dobry uczynek był kropelką oliwy potrzebnej do zapalenia lampy. Mądrość i roztropność nakazuje, aby nie odkładać tego na później – nie wiedząc kiedy przyjdzie Pan – moglibyśmy zostać z pustą lampą. A im więcej oliwy uzbieramy – tym więcej i dłużej będzie palić się nasza lampa i wejdziemy na ucztę.

 


Leave a Reply