Skrzywdzeni w Kościele

Pierwszy piątek Wielkiego Postu to ustanowiony kilka lat temu przez polski Episkopat dzień dzień modlitwy i postu za grzechy wykorzystywania seksualnego osób małoletnich. W tym roku wypada właśnie dziś – 19 lutego 2021r.
Niestety, mam wrażenie, że to tylko taka cieniutka zasłona dymna i udawanie, że coś się robi. Nasi hierarchowie zdecydowanie nie radzą sobie z  problemem pedofilii w Kościele. Głośna od kilku dni sprawa ks.Dymera po raz kolejny tylko to potwierdza, a przecież takich spraw było wiele. Sama o tym pisałam już kilkakrotnie:
Problem pedofilii w Kościele

I ciągle jesteśmy w punkcie wyjścia, nic się nie dzieje. Kościół to ciągle oblężona twierdza, gdzie wszelkie zło jest ukrywane, przemilczane, a nie potępiane. I gdzie zupełnie nie wyciąga się wniosków z doświadczeń innych krajów. O “stawaniu w prawdzie” już nawet nie warto wspominać… A to już nie działa tak, że wraz ze śmiercią krzywdzącego dzieci kapłana, problem znika. Co z odpowiedzialnością tych, którzy go chronili, ukrywali, przenosili z parafii na parafię?

Jestem katoliczką i czuję się członkiem tej Wspólnoty. Boli mnie, że obecnie to wręcz wstyd się do tego przyznawać, choć rozumiem skąd pojawia się taki ostracyzm. Co można z tym zrobić, jak oczyścić Kościół? Nie wierzę już w to, że nasi hierarchowie są do tego zdolni, tu potrzebne są ruchy oddolne. Jest przecież tak wielu wspaniałych kapłanów, którzy próbują zabierać głos i mówić wprost, że zło trzeba nazwać po imieniu, a nie przeczekiwać. Jest też wielka rzesza kapłanów, którzy nie chcąc się wychylać, siedzą cicho w swoich parafiach. Przede wszystkim jednak w Kościele są Wierni i to my powinniśmy głośno opowiadać się za skrzywdzonymi. To też nasze świadectwo wiary.


2 myśli w temacie “Skrzywdzeni w Kościele”

Leave a Reply