Kto nie jest przeciwko wam, jest z wami

Ewangelia na niedzielę 26 września 2021

 

Kto nie jest przeciwko wam, jest z wami
38
Jan powiedział do Niego: “Nauczycielu, spotkaliśmy kogoś, kto w Twoje imię wyrzucał demony i zabranialiśmy mu, bo nie chodzi z nami”. 39Lecz Jezus odrzekł: “Nie zabraniajcie mu! Nikt bowiem, kto czyni cuda w moje imię, nie będzie zaraz źle mógł mówić o Mnie. 40Kto nie jest przeciwko nam, jest z nami. Zapewniam was, ze jeśli ktoś poda wam kubek wody, bo należycie do Chrystusa, nie utraci swojej zapłaty.

Walka z pokusą
42
Ale jeśli ktoś stałby się przyczyną upadku jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, byłoby lepiej dla niego, aby mu przywiązano kamień młyński do szyi i wrzucono w morze. 43I jeśli twoja ręka prowadzi cię do upadku, odetnij ją. Lepiej jest dla ciebie bez ręki osiągnąć życie, niż z dwiema rękami iść na potępienie, w ogień nieugaszony. 45Jeśli twoja noga prowadzi cię do upadku, odetnij ją. Lepiej jest dla ciebie bez nogi osiągnąć życie, niż z dwiema nogami być wyrzuconym na potępienie. 47Jeśli twoje oko prowadzi cię do upadku, wyłup je. 48Lepiej jest dla ciebie bez jednego oka wejść do królestwa Bożego, niż z dwojgiem oczu być wyrzuconym na potępienie, gdzie ich robak nie umiera, a ogień nie gaśnie.

Ewangelia wg Św. Marka, 9, 38-45,47-48

Czy można być dobrym człowiekiem nie będąc chrześcijaninem? Oczywiście, że tak i każdy może podać wiele takich przykładów. Podobnie jak nie brak takich przykładów, że chrześcijanin (przynajmniej teoretycznie) jest bardzo złym człowiekiem. Na pewno nie da się stworzyć stereotypu “to dobry człowiek, pewnie katolik” – szczególnie w dzisiejszych czasach zabrzmiałoby to wręcz groteskowo.
Kto nie jest przeciwko nam – jest z nami – znane, prawda? Warto jednak uważać, gdyż działa to w dwie strony. Jeśli nie sprzeciwiamy się złu – stajemy po jego stronie. Milczenie też może być współudziałem.
A jak to jest z naszą odpornością na pokusy? Wiele ich wokół nas we współczesnym świecie. Czy umiemy nad nimi zapanować? Może czasem warto zastanowić się nad przyczynami naszych grzechów? Co powoduje, że skłaniamy się ku złu? W sensie symbolicznym: ręka? noga? oko?
Dobry temat do przemyśleń – co to oznacza, że jestem chrześcijanką? I jak się odzwierciedla na co dzień?


Uroczystość Trójcy Św.

Ewangelia na niedzielę 30 maja 2021

Rozesłanie uczniów
Jedenastu uczniów poszło do Galilei, na górę, tak jak im Jezus nakazał. Gdy Go zobaczyli, oddali Mu hołd. Niektórzy jednak nie dowierzali A Jezus podszedł do nich i powiedział: “Otrzymałem pełną władzę na niebie i na ziemi. Idźcie więc i pozyskujcie uczniów we wszystkich narodach! Udzielajcie im chrztu w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Nauczajcie ich, aby zachowywali wszystko, co wam nakazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do końca świata”.

Ewangelia wg Św. Mateusza, 18, 16-20

Poszli i nauczali. Efekty imponujące, choć na początku nie było łatwo, pierwsi chrześcijanie najczęściej ginęli śmiercią męczeńską.
Ten fragment Ewangelii jest ciekawy, gdyż Jezus wyraźnie wskazuje na chrzest jako formę włączenia do wspólnoty chrześcijan. Czy to wystarczy?
Czy my dzisiaj na pewno zachowujemy wszystko, co nakazał Jezus? Czy patrząc na nas – dostrzegłby swoją naukę? Ja chwilami mam wrażenie, że przez 2000 lat tak bardzo obrośliśmy w zwyczaje, obrzędy, tradycję i celebrę, że powoli tracimy prawdziwy sens. Forma staje się ważniejsza niż treść, a my sami praktykujemy wiarę z przyzwyczajenia, coraz rzadziej zastanawiając się – co to naprawdę oznacza. Po czym można by poznać, że ktoś jest naprawdę człowiekiem wierzącym? Bo przecież chyba nie po nadwrażliwych uczuciach religijnych, głęboko urażonych np. tęczą na obrazie Matki Boskiej? A co z przykazaniem miłości?