Św.Juda Tadeusz

Modlitwa codzienna o opiekę
do Świętego Judy Tadeusza

Święty Judo Tadeuszu, potężny mój Obrońco i opiekunie, w trosce i opuszczeniu oddaję się Twej cudownej opiece.
Wdzięczny Ci jestem za wszystkie łaski, jakie już dla mnie wyjednałeś, a proszę Cię i nadal wspieraj mnie w pracy, pocieszaj w smutku, strzeż przed pokusą. Bądź moją mocą w trudnościach, osłoną w niebezpieczeństwach.
Wdzięczny Ci jestem za wszystkie łask, jakie już dla mnie wyjednałeś, a proszę Cię i nadal wspieraj mnie w pracy, pocieszaj w smutku, strzeż przed pokusą. Bądź moją mocą w trudnościach, osłoną w niebezpieczeństwach.
Spraw, abym z Bogiem się budził i z Bogiem udawał na spoczynek.
Dzień po dniu prowadź mnie coraz bliżej Serca Jezusowego, abym spoczął w Nim po trudach i walkach życia, a zamiast miłości własnej, pychy i zniechęcenia, niech w mym sercu zapanuje miłość, ofiarność i pokora. Amen.

28 października to uroczystość świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza.
Św.Juda Tadeusz jest znany jako orędownik spraw trudnych i beznadziejnych. Modlitwa za Jego pośrednictwem przynosi efekty, wielokrotnie się o tym przekonałam.

 

Przypowieść o sędzi i wdowie

Ewangelia na niedzielę 20 października 2019

Przypowieść o sędzi i wdowie
1Powiedział im też przypowieść o tym, że zawsze powinni się modlić i nie zniechęcać się: 2“W pewnym mieście był sędzia, który nie bał się Boga i nie szanował ludzi. 3W tym mieście mieszkała tez wdowa, która stale przychodziła do niego z prośbą: ‘Obroń mnie przed moim przeciwnikiem’ . 4Przez pewien czas nie chciał, ale potem pomyślał sobie: ‘Chociaż Boga się nie boję ani nie szanuję ludzi, 5to uczynię zadość sprawiedliwości, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa. Niech w końcu przestanie przychodzić i mnie zadręczać’.”
6Pan powiedział: “Posłuchajcie, co mówi ten niesprawiedliwy sędzia! 7Bóg natomiast, czy nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy wołają do Niego dniem i nocą? Czyż będzie zwlekał w ich sprawie? 8Mówię wam, że szybko czyni zadość sprawiedliwości. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?”.

Ewangelia wg Św. Łukasza, 18, 1 – 8

Wdowa z przypowieści nieomal zadręczała sędziego swoimi prośbami i w końcu została wysłuchana. Czy to ma być wskazówka dla nas? Im bardziej będziemy marudni w modlitwie, tym większe szanse na to, że Bóg nas wysłucha? Wydaje mi się, że Jezus wyprowadza nas z błędu, akcentując właśnie różnicę. Jeżeli nawet ten sędzia dla świętego spokoju spełnił prośby, czy tym bardziej kochający Bóg nas nie wysłucha? Może największe znaczenie ma tu wytrwałość w naszej modlitwie? I to może niekoniecznie w nieustannym odmawianiu pacierza, ale bardziej w zawierzeniu Bogu.
Pamiętajmy jednak, że to nie złota rybka, nie da się pomyśleć, czego potrzebujemy i w wyniku krótszej lub dłuższej modlitwy, czekać na spełnienie naszego życzenia…
Kiedyś przeczytałam takie stwierdzenie, że Bóg przychodzi z pomocą zawsze o 5 minut za późno. I zawsze zdąża….
Coś w tym jest, prawda?

 

 

 

 

Nauczanie o modlitwie

Ewangelia na niedzielę 28 lipca 2019

Nauczanie o modlitwie
1
Jezus modlił się w pewnym miejscu. Kiedy skończył, jeden z Jego uczniów poprosił Go: “Panie, naucz nas modlić się, jak Jan nauczył swoich uczniów”. 2 Wtedy powiedział im: “Gdy się modlicie, mówcie:

Ojcze, niech będzie uświęcone Twoje imię.
Niech przyjdzie Twoje królestwo.
3 Chleba naszego powszedniego dawaj nam każdego dnia.
4 I odpuść nam nasze grzechy, gdyż i my darujemy każdemu,
kto wobec nas zawinił.
I nie dopuszczaj do nas pokusy”.
5 Potem powiedział do nich: “Ktoś z was, mając przyjaciela, pójdzie do niego o północy z prośbą: ‘Przyjacielu, pożycz mi trzy chleby, 6 bo właśnie mój przyjaciel, będąc w drodze, przybył do mnie, a ja nie mam mu co podać’. 7 A on ze środka odpowie: ‘Nie sprawiaj mi kłopotu. Drzwi są już zamknięte, a moje dzieci i ja jesteśmy już w łóżku. Nie mogę wstać, żeby ci podać’. 8 Mówię wam, jeśli nawet nie wstanie i nie da mu, dlatego, że jest jego przyjacielem, to wstanie z powodu jego natręctwa i da mu, ile potrzebuje.9 I ja Wam mówię: Proście, a otrzymacie; szukajcie, a znajdziecie; pukajcie, a otworzą wam. 10 Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a temu kto puka, będzie otwarte. 11 Czy jest wśród was taki ojciec, który, gdy syn poprosi o rybę, zamiast ryby poda mu węża? 12 Albo gdy poprosi go o jajko, czy poda mu skorpiona? 13 Jeśli więc wy, chociaż źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, to tym bardziej Ojciec z nieba da Ducha Świętego tym, którzy Go proszą.

Ewangelia wg Św. Łukasza, 11 1-13

 

Dzisiejsza Ewangelia pokazuje nam jak się modlić. Pierwsza część jest znana wszystkim z tak często odmawianej Modlitwy Pańskiej. Czy jedna na pewno zrozumiana i oczywista? Bóg odpuszczający nam grzechy – to naturalne, ale już z tym naszym darowaniem innym ludziom – nie jest to takie proste. A przecież jest to rozwinięcie przykazania miłości – czyli podstaw wiary chrześcijańskiej. Czy tak naprawdę można z czystym sumieniem pogodzić się z Bogiem, mając w sercu nienawiść do drugiego człowieka? I nie przekonuje mnie absolutnie tłumaczenie, że przebaczę, ale niech wpierw ten “nasz winowajca” wyzna swoją winę i prosi o przebaczenie. Powinniśmy przebaczać innym w kontekście naszych relacji z Bogiem, niezależnie od postawy innych ludzi. Oczywiście jest to bardzo trudne i to nie tylko w sytuacjach ekstremalnych, gdy np. jakiś morderca zabije nam kogoś bliskiego. W normalnym szarym życiu spotykamy się z jakby z prostszymi sytuacjami – ktoś nas obgadał, oszukał, okradł. Jak np. przebaczyć koleżance czy koledze z pracy, którzy swoimi intrygami doprowadzili, że nie dostaliśmy awansu? Albo zdradzającemu nas mężowi lub żonie? Nie jest to wcale ani łatwe ani przyjemne. Patrząc  także na ostatnie wydarzenia z Białegostoku – jak można jednocześnie modlić się i atakować obrzucając wyzwiskami? Czy to nie sprzeczność? Problem także w tym, że nienawidząc kogoś – zatruwamy swoje własne serce i duszę. I z każdym dniem będzie nam coraz trudniej i coraz bardziej będziemy oddalać się od Boga.

Druga część dzisiejszego czytania, brana bardzo dosłownie – uczy nas jakby namolności w modlitwie. Próbuję znaleźć w tym fragmencie jakąś praktyczną wskazówkę jak powinna wyglądać nasza modlitwa na co dzień. Jezus mówi wyraźnie – “Proście, a otrzymacie”. A przecież nasze doświadczenie podpowiada, że o coś się modliliśmy, a w cale tego nie dostaliśmy. Sprzeczność ? Czy za krótka modlitwa ?
Ja to odczuwam w ten sposób, że Bóg wie lepiej co jest dla nas dobre. I nie zawsze możemy oczekiwać dosłownego spełnienia naszych próśb, szczególnie gdy dotyczą one bardzo przyziemnych spraw materialnych. I pamiętajmy też o tym, że Boska interwencja to nie jest Anioł spływający z chmur i niosący nam potrzebna pomoc. Bóg najczęściej pomaga nam stawiając na naszej drodze ludzi, którzy nam pomagają lub podsuwają nam rozwiązania. To jest właśnie ta obietnica Ducha Świętego …

 

Błogosławieństwo rodziców dla Pary Młodej

Przykładowe teksty błogosławieństwa udzielanego Parze Młodej przez rodziców:

Ukochany Boże Ojcze, stajemy przed Tobą w tej szczególnej chwili, byś ujrzał serca nas – rodziców i naszych dzieci, które dziś pragną się pobrać. Wiemy, że pragniesz dla nas pokoju i miłości, która objawia nam się dzisiaj w uczuciu, które połączyło (imię Panny Młodej) i (imię Pana Młodego). Pomóż im wytrwać w małżeńskiej miłości i spraw, by jedno drugiemu świadczyło o Tobie. Nam, ich rodzicom, wskaż drogę pokory i zrozumienia, byśmy byli dla nich dobrym wsparciem i przykładem. Uświęć nadchodzącą uroczystość swoją obecnością w Sakramentach i naszych sercach. Chwała Tobie, Przenajświętsza Trójco. Amen.


Kochane dzieci, budujcie swe życie na mocnym fundamencie, na wspólnej wzajemnej miłości, wierności Bogu i jego przykazaniom. Szanujcie się wzajemnie, bądźcie dla siebie wsparciem. Błogosławimy wam z serca w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.


Córko, nigdy nie stawaj przeciw swojemu mężowi. Synu, pamiętaj, żeby szanować swoją żonę i być dla niej wsparciem. Małżeństwo to jedność. Bóg dał mężowi żonę, aby była dla niego wsparciem i pomocą. A mąż byłby nikim bez swojej żony. Kochani polecamy Was Jezusowi Chrystusowi, Panu Naszemu. Błogosławimy Wam, w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.


Niech Bóg Wam błogosławi abyście idąc na wspólną drogę życia miłowali się wzajemnie stanowiąc jedno serce i jedną duszę. Dom, który założycie podtrzymujcie wspólnym wysiłkiem, nasze błogosławieństwo rodzicielskie niech Wam towarzyszy w każdym dniu Waszego życia. W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.


Boże, dobry Nasz Ojcze, pobłogosław te Nasze dzieci, które złączyłeś w miłości. Niech będą dla Świata obrazem miłości Chrystusa i Kościoła, pozwól im razem dożyć szczęśliwej starości i obdarz potomstwem, a błogosławieństwo Twoje Boże Ojcze, Synu Boży i Duchu Święty niech im towarzyszy i pozostanie z nimi na zawsze.

Ćwiczę, już niedługo sama  będę wygłaszać takie błogosławieństwo. Z pewnością najlepiej jest mówić własnymi słowami, ale kto jakoś trzeba się przygotować, żeby wzruszenie nie zapanowało nad myślami i głosem.

Misja siedemdziesięciu dwóch

Ewangelia na niedzielę 7 lipca 2019

Misja siedemdziesięciu dwóch

Misja siedemdziesięciu dwóch
Potem Pan wyznaczył innych siedemdziesięciu dwóch i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam zamierzał się udać. Mówił do nich: “Żniwo jest wprawdzie wielkie, ale mało robotników. Proście więc Pana żniwa, aby wysłał robotników na swoje żniwo. Idźcie, posyłam was jak jagnięta między wilki. Nie noście sakiewki ani torby podróżnej, ani sandałów i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie. Kiedy wejdziecie do jakiegoś domu, najpierw mówcie: ‘Pokój temu domowi’ . Jeśli jest tam człowiek godny pokoju, spocznie na nim wasz pokój, a jeśli nie, wróci do was. W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co mają. Bo kto pracuje, ma prawo do zapłaty. Nie przenoście się z domu do domu. A gdy wejdziecie do jakiegoś miasta i przyjmą was, jedzcie to co wam podadzą. Uzdrawiajcie tam chorych i mówcie im: ‘Nadchodzi już do was królestwo Boże’. Gdy wejdziecie do jakiegoś miasta i nie przyjmą was, wychodząc na jego ulice, powiedzcie: ‘Strząsamy wam nawet proch z waszego miasta, który nam przylgnął do nóg. Wiedzcie jednak, że nadchodzi już królestwo Boże’ . Mówię wam, że w owym dniu lżej będzie Sodomie niż temu miastu.
Powrót siedemdziesięciu dwóch
Siedemdziesięciu dwóch powróciło, mówiąc z radością: “Panie, na Twoje imię nawet demony nam się poddają”. Wtedy powiedział do nich: “Widziałem szatana spadającego z nieba jak błyskawica. Dałem wam władzę stąpania po wężach i skorpionach , i po całej potędze nieprzyjaciela. Nic wam nie zaszkodzi. Lecz nie cieszcie się z tego, że duchy się wam poddają, ale cieszcie się raczej z tego, że wasze imiona są zapisane w niebie”.

Ewangelia wg Św. Łukasza 10, 1-12,17-20

Jezus posyłając siedemdziesięciu dwóch do głoszenia Dobrej Nowiny, dał im konkretne wytyczne jak mają postępować. Czy są one aktualne również dziś, we współczesnym świecie? Mnie najbardziej przekonuje ostatnie zdanie tej perykopy: “lecz nie cieszcie się z tego, że duchy się wam poddają, ale cieszcie się raczej z tego, że wasze imiona są zapisane w niebie”. Zawsze uważałam, że zdecydowanie lepiej jest czynić dobro niż walczyć ze złem i to zdanie pasuje mi do tej wizji. Co z tego, że pokonamy kogoś – w naszej ocenie – złego? Czy świat na pewno będzie lepszy? Mam wątpliwości. Znacznie skuteczniejsze moim zdaniem jest po prostu szerzenie dobra i skuteczne świadczenie o tym własnym życiem.

A co mocą otrzymaną przez uczniów Jezusa? Czy w realiach współczesnego świata możliwe są cudowne uzdrowienia? Wypędzanie demonów? Jakoś mało pasuje to do naszej rzeczywistości, wydaje się to zupełnie nierealne. Ja sama podchodzę bardzo sceptycznie i trudno mi zrozumieć tłumy zgromadzone na Stadionie Narodowym na rekolekcjach Ojca Johna Bashobora. Wprawdzie wiem, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych, ale takie masowe uzdrowienia i oczekiwanie na cud traktuję z wielką rezerwą i nieufnością. Zbyt spektakularne i obliczone na efekt wizerunkowy. Choć z pewnością jeżeli ktoś bardzo silnie w to wierzy, może doznać uczucia uzdrowienia. W końcu sam Jezus też wielokrotnie powtarzał: twoja wiara cię uzdrowiła.
Chyba mam w sobie za mało wiary. Ostatnio mocno posypało mi się zdrowie i wprawdzie modlę się, ale jakoś mało żarliwie i bez przekonania. Nie czuję w sobie jakiejś wielkiej mocy i wiary w możliwość uzdrowienia. Co ciekawe – mam wrażenie, że Bóg wysłuchuje moich próśb, gdy modlę się za innych. W takich intencjach czuję, że mam jakąś moc i wiarę, że się uda. A samej siebie nie potrafię skutecznie “obmodlić”.

 

Modlitwa do Św.Antoniego

Modlitwa o odnalezienie rzeczy zgubionych lub skradzionych

Święty Antoni! Wielką łaską obdarzył Cię Bóg, czyniąc patronem rzeczy zgubionych i skradzionych. Stroskany przychodzę do Ciebie ufając, że pomożesz mi w odnalezieniu rzeczy zgubionej, której bezskutecznie szukam. Wspomnij na to, jak wielką łaskę Bóg wyświadczył Tobie, posyłając do Ciebie wszystkich strapionych, ufających, że Twojej modlitwie Bóg niczego nie odmówi. Jakże często się działo, że za Twoim wstawiennictwem umarli otrzymywali życie, błądzący – dobrą radę, uciśnieni – pociechę, opętani – uwolnienie, trędowaci – oczyszczenie, więźniowie – wolność, podróżujący – pewność życia, kalecy zdrowie, okradzeni – swój majątek, znajdujący się w niebezpieczeństwie – ocalenie, a wszyscy cierpiący – pomoc i pociechę. Także dzisiaj wszędzie doznajemy owoców Twego wstawiennictwa u tronu Bożego. Wyjednaj mi łaskę, abym ja także był jednym z tych, którzy doznali Twojej pomocy. Polecam Twej opiece to co mi skradziono, a jeżeli zgadzam się to z wolą Bożą, to spraw, abym to otrzymał i mógł znowu cieszyć się tym ku Twojej chwale. Amen.

Święty Antoni to patron, do którego zwracamy się najczęściej wtedy, gdy szukamy czegoś, co zgubiliśmy lub nam skradziono. Swoje święto ma właśnie dziś – 13 czerwca. Dobry dzień na to, aby wspomnieć go w naszej modlitwie – tym razem bez żadnej praktycznej potrzeby.


 

Modlitwa studenta

Modlitwa studenta

Chryste Boski Nauczycielu,
który prowadzisz mnie drogami mądrości,
bądź moim światłem, bądź moją siłą
bądź moim Mistrzem,
od którego się uczę i za którym idę.
Powierzam ci Panie swoje życie
i składam u Twoich stóp,
wszystkie troski związane ze studiami.
wiem, że nie obdarzasz mądrością leniwych,
że na każdy sukces trzeba zapracować.
Niech Twoje Słowo mnie uświęca,
a łaska, którą obdarzasz
da mi siłę na kolejne dni zajęć. Amen.

Na uczelniach trwają ostatnie zaliczenia, kolokwia, egzaminy…
Modlitwa z pewnością się przyda.

Dzień Matki

Modlitwa za mamę
Dziękuję Ci Boże Ojcze za moją mamę.
Za jej pomoc i dobroć,
za to kochające mnie serce, dziękuję Ci Boże.
Błogosław ją nieustannie;
obdarzaj zdrowiem i licznymi powodami do radości.
Pomagaj jej wykonywać obowiązki,
dodawaj sił w pokonywaniu trudności.
Niech w każdej chwili ma w Tobie oparcie,
niechaj doświadcza Twojej miłości.
Błogosław Boże mojej Matce.
Najświętsza Matko Chrystusowa,
moją kochaną Mamę miej w swojej opiece. Amen.

Modlitwa maturzysty

Przyjdź Duchu Święty,
otwórz moje serce i umysł
na czas zdawania egzaminu dojrzałości.
Duchu Święty,
potrzebuję Twojego światła,
które rozproszy mroki mojej niewiedzy,
oddali niepotrzebne lęki
i pokusę nieuczciwości.
Duchu Święty,
spraw, by moja wiedza
była rzetelna i użyteczna.
Niech nauka przyniesie radość i mądrość
odkrywania dzieł Bożych i Bożej miłości.
Duchu Święty,
zabierz egoizm i pychę,
bo wszystko, co wiem jest Bożym darem.
Duchu Święty,
orzeźwij moją duszę i umysł,
gdy słabną siły i wola.
Duchu Święty,
daj moc, pokój
i nie pozwól poddać się,
gdy przyjdzie porażka.
Duchu Święty,
oddaję Ci całego siebie.
Chcę służyć moją wiedzą
Tobie i braciom.
Przyjdź Duchu Święty
Amen

Uroczystość Św.Wojciecha

Litania do Świętego Wojciecha

Kyrie, elejson. Chryste, elejson. Kyrie, elejson.
Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Maryjo, módl się za nami.
Święty Wojciechu, patronie nasz, módl się za nami.
Święty Wojciechu, męczenniku i wyznawco, módl się za nami.
Święty Wojciechu, urodzony na czeskiej ziemi, módl się za nami.
Wszelkimi cnotami ozdobiony, módl się za nami.
Mężu według Serca Bożego, módl się za nami.
Dobrym przykładem owocom swoim przyświecający, módl się za nami.
Pasterzu gorliwie o zbawienie dusz Twojej owczarni dbający, módl się za nami.
Złe obyczaje wykorzeniający, módl się za nami.
Nad występkami ubolewający, módl się za nami.
Wierny naśladowco Chrystusa Pana, módl się za nami.
Węgrom, Prusom i Polakom światło wiary niosący, módl się za nami.
U pogan wobec śmierci nieustraszony, módl się za nami.
Wiarę Chrystusową męczeństwem potwierdzający, módl się za nami.
Za słowo Chrystusa śmierć ponoszący, módl się za nami.
Patronie i Opiekunie Ojczyzny naszej, módl się za nami.
Patronie uciśnionych i ubogich ludzi, módl się za nami.
Dobry Pasterzu, módl się za nami.
Chwało i ozdobo Ojczyzny naszej, módl się za nami.
Wzorze duchowieństwa, módl się za nami.
Drogo do życia wiecznego, módl się za nami.
Abyśmy z grzechów powstali, módl się za nami.
Abyśmy do stałości w wierze świętej powrócili, módl się za nami.
Abyśmy otrzymali miłosierdzie za Twoją przyczyną, módl się za nami.
Abyśmy żyjąc według przykazań Bożych, żywot wieczny otrzymali, módl się za nami.
Abyśmy razem z Tobą Boga chwalili, módl się za nami.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.
Przez zasługi świętego Wojciecha,

Módlmy się: Boże, Ty umocniłeś nasz naród w wyznawaniu Twego imienia przez nauczanie i chwalebne męczeństwo świętego Wojciecha, biskupa. Spraw, prosimy, aby ten, który na ziemi głosił naszym przodkom wiarę, wstawiał się za nami w niebie. Przez Chrystusa, Pana naszego, Amen.

Dzień 23 kwietnia to Uroczystość Św.Wojciecha, biskupa i męczennika, patrona Polski. W tym roku wypadła w oktawie Świąt Wielkanocy, więc święto to zostało przeniesione na 29 kwietnia.