Wiara kobiety kananejskiej

Ewangelia na niedzielę 16 sierpnia 2020

Wiara kobiety kananejskiej
21
Jezus odszedł stamtąd i udał się w okolice Tybru i Sydonu. 22Pewna kobieta kananejska, która pochodziła z tych stron, wyszła Mu naprzeciw i głośno wołała: “Miłuj się nade mną, Panie, Synu Dawida! Zły duch bardzo dręczy moją córkę”. 23Ale On nie odezwał się do niej ani słowem. Uczniowie podeszli do Niego i prosili: “Odpraw ją, bo krzyczy za nami”. 24On odpowiedział: “Przecież zostałem posłany tylko do owiec, które zginęły z domu Izraela”. 25Ona jednak podeszła, pokłoniła się i prosiła: “Panie! Pomóż mi!” 26Lecz On odpowiedział: “Nie wypada zabierać chleba dzieciom i rzucać go szczeniętom”. 27Ona zaś rzekła: “Tak, Panie! Ale i szczenięta zjadają resztki, które spadają ze stołu ich panów”. 28Wtedy Jezus powiedział: “Kobieto! Wielka jest twoja wiara! Niech więc się stanie tak, jak chcesz”. I w tej samej chwili jej córka została uzdrowiona. .

Ewangelia wg Św. Mateusza 14 , 22-33

Dzisiejsza perykopa wydaje się zupełnie nietypowa. Tak, jakby Jezus nagle wdał się w politykę, ograniczając się do “swoich”,  odtrąca “obcych”. Pamiętając o tym,  że naród wybrany w większości Go odrzucił – może jednak jest to szansa dla nas? Wiara kobiety kananejskiej spowodowała, że jej prośba została wysłuchana, a jej córka wyzdrowiała. Mimo, że została upokorzona – nie poddała się, nie pozwoliła się odpędzić.  Jej wytrwałość  zrobiła wrażenie na Jezusie i pomógł jej.
Czy tak powinna wyglądać też nasza wiara? Upokorzenie wydaje się być sprzeczne z miłością. Jak to pogodzić?  Z pewnością nadmiar ambicji miłości nie sprzyja, ale czy nadmiar upokorzenia nie wywołuje goryczy i zwątpienia? Czy nie wówczas pojawiają się pytania: “Boże, jak mogłeś na to pozwolić?”.  Może jednak lepiej wziąć przykład z kobiety kananejskiej? I po prostu wierzyć?

 

2 myśli w temacie “Wiara kobiety kananejskiej”

  1. Wszystkie dzisiejsze czytania są dziwne, to jakaś niedzlela dla gojów.
    Najpierw Izajasz – Bóg przyjmie ofiary cudoziemców.
    Jeśli tak, to dlaczego Żydzi pogardzali mieszkańcami Samarii jak również kananejską niewiastą?
    Sw Paweł, list do Rzymian, motto – “Bóg poddał wszystkich nieposłuszeństwu, aby wszystkim okazać miłosierdzie”
    Czy to ma znaczyć, że ludzkie zachwiania wiary sa zesłane przez Boga, żeby miał nam co wybaczać?
    A dalej – do pogan mówię: byliście nieposłuszni Bogu…
    Przepraszam bardzo, a kiedy to i w jaki sposób poganie byli nieposłuszni Bogu Izraela? Przecież o nim nie wiedzieli.
    Z tego listu wynika, że Jezus przyszedł głównie dla cudzoziemców a tylko wtórnie do Zydów, którzy przez odrzucenie Jezusa mogą doświadczyć miłosierdzia.
    Jak w tym kontekście wytłumaczyć pogardliwe traktowanie kobiety kananejskiej?
    I jeszcze – to wiara tej kobiety doprowadziła do uzdrowienia.
    Wiara w co? Chyba nie w nauki Jezusa tylko w to że potrafi robić cuda.
    To jest w porządku, siła sugestii uzdrawia, ale w religii chodzi chyba o coś więcej niż cuda.

    1. Jak są cuda – to łatwiej jest wierzyć? Ta kobieta kananejska wierzyła w to, że Jezus może jej pomóc. Czy widziała w Nim Boga? Cóż, w tamtych czasach ludzie chyba bardzo często liczyli na cudowne moce niektórych ludzi, czy tak samo było w tym przypadku?

Leave a Reply