Męka i śmierć Jezusa wg Św. Łukasza

Spisek przeciwko Jezusowi
Zbliżało się święto Przaśników zwane Paschą. Wyżsi kapłani i nauczyciele Pisma naradzali się, jak Go zgładzić. Bali się bowiem ludu. A szatan wszedł w Judasza, zwanego Iskariotą, jednego z grona Dwunastu. Wtedy on poszedł i umówił się z wyższymi kapłanami i dowódcami straży, że im Go wyda. Oni ucieszyli się z tego i ustalili, ze dadzą mu pieniądze. On zgodził się i szukał stosownej pory, aby Go im wydać, gdy nie będzie przy Nim tłumu.  
Przygotowanie Paschy
Nadszedł dzień Przaśników, w którym należało ofiarować Paschę. Jezus wysłał więc Piotra i Jana z poleceniem:”Idźcie i przygotujcie nam Paschę do spożycia”. Oni zapytali: “Gdzie chcesz, abyśmy ją przygotowali?”. Odpowiedział: “Kiedy będziecie wchodzić do miasta, spotka was człowiek niosący dzban wody. Idźcie za nim aż do domu, do którego wejdzie. Powiedzcie gospodarzowi tego domu: Nauczyciel pyta : Gdzie jest gościnny pokój, w którym spożyje Paschę z moimi uczniami? On wskaże wan na górze dużą salę usłana dywanami. Tam przygotujcie”. Poszli więc, zastali wszystko jak im powiedział, i przygotowali Paschę.
Ustanowienie Eucharystii
Gdy nadeszła godzina, zajął miejsce przy stole, a wraz z nim apostołowie. Wtedy powiedział do nich: “Tak bardzo pragnąłem spożyć tę Paschę z wami, zanim będę cierpiał. Bo mówię Wam: Już więcej nie będę jej spożywał, aż  wypełni się w królestwie Bożym”. I wziął kielich, odmówił modlitwę dziękczynna i powiedział: “Weźcie go i rozdzielcie między siebie. Bo oświadczam Wam: Odtąd nie będę juz pił z owocu winnego krzewu, aż przyjdzie królestwo Boże”.  Nastepnie wziął chleb, odmówił modlitwę dziękczynną, połamał i dał im mówiąc : “To jest moje ciało, za was wydane. Czyńcie to na moją pamiątkę”. Podobnie po wieczerzy wziął kielich, mówqiąc: “Ten kielich jest nowym przymierzem w mojej krwi, która jest wylewana za was. Lecz oto ręka mojego zdrajcy jest z moją na stole. Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi zgodnie z tym, co jest postanowione, lecz biada temu człowiekowi, który Go wydaje”. Wtedy zaczęli dociekać między sobą, kto spośród nich miałby to uczynić.
Spór o pierwszeństwo
Powstał tez między nimi spór o to, który z nich jest ważniejszy. Wtedy Jezus im powiedział: “Królowie narodów panują nad nimi, a ich władcy są nazywani dobroczyńcami. U was tak być nie może. Ale najważniejszy z was niech będzie jak najmłodszy, a przełożony jak ten, który usługuje” Któż bowiem jest ważniejszy? Ten, kto siedzi za stołem, czy ten, kto służy? Czyż nie ten, kto siedzi za stołem? Ja jednak jestem wśród was jako ten, który służy. Wy wytrwaliście przy mnie w moich przeciwnościach. Dlatego przekazuje wam królestwo, jak i mnie przekazał je mój Ojciec, abyście w moim królestwie jedli i pili przy moim stole i zasiedli na tronach, by sądzić dwanaście pokoleń Izraela.  
Zapowiedź zaparcia się Piotra
Szymonie, Szymonie, oto szatan zażądał, żeby przesiać was jak pszenicę. Ja jednak modliłem się za ciebie, abyś nie utracił swojej wiary. A ty, kiedy się nawrócisz, umacniaj twoich braci”. On odpowiedział: “Panie, jestem gotów iść z Tobą do więzienia, a nawet na śmierć”. Lecz Jezus odrzekł: “Mówię ci, Piotrze, dziś, zanim kogut zapieje, trzy razy wyprzesz się tego, że Mnie znasz”.  
Czas próby i walki
Zapytał ich: “Gdy wysłałem was bez sakiewki, bez torby podróżnej i bez sandałów, czy czegoś wam brakowało ?”  Oni odpowiedzieli: “Niczego” . Wtedy im powiedział: “Teraz jednak, kto ma sakiewkę, niech ja weźmie, tak samo i torbę podróżną. A kto tego nie ma, niech sprzeda swój płaszcz i kupi miecz ! Bo mówię wam, że musi się spełnić na Mnie to, co napisano: I do przestępców został zaliczony. To wszystko spełnia się na Mnie”. Oni zaś rzekli: “Panie, oto tutaj są dwa miecze” Odpowiedział im: “Wystarczy!” .

Modlitwa na Górze Oliwnej
Potem, zgodnie ze swoim zwyczajem, udał się na Górę Oliwną. Szli z nim także uczniowie. Gdy był już na miejscu, powiedział do nich: “Módlcie się, abyście nie ulegli pokusie”. Wtedy sam oddalił sie od nich mniej więcej na odległość rzutu kamieniem, upadł na kolana i modlił się: “Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ten kielich ode Mnie. ale nie moja wola, lecz Twoja niech sie dzieje”. Wtedy ukazał mu się anioł z nieba i umacniał Go. On zas, tocząć wewnętrzną walkę, jeszcze żarliwiej sie modlił.  A Jego pot był jak krople krwi spadające na ziemię. Potem wstał od modlitwy, przyszedł do uczniów i zastał ich śpiących ze smutku. Wtedy powiedział do nich: “Dlaczego śpicie ? Wstańcie, módlcie się, abyście nie ulegli pokusie”. 
Zdrada i pojmanie Jezusa
Gdy On jeszcze mówił, zjawił się tłum, a na jego czele szedł Judasz, jeden z Dwunastu. Zbliżył sie do Jezusa, aby Go pocałować. Jezus odezwał sie do niego: “Judaszu, pocałunkiem wydajesz Syna Człowieczego?” . Ci, którzy przy nim byli, widząc, na co sie zanosi, zapytali: “Panie, czy mamy uderzyć mieczem ?”. I któryś z nich uderzył sługe najwyższego kapłana i odciąl mu prawe ucho. Lecz Jezus odezwał się: “Przestańcie ! Dosyć tego!” . Potem dotknął jego ucha i uzdrowił go. A do przybyłych do Niego wyższych kapłanów, dowódców straży i starszych Jezus  powiedział: “Wyszliście z mieczami i kijami jak po bandytę ? . Codziennie byłem z wami w świątyni, a nie wystąpiliście przeciwko Mnie. Ale to jest wasza godzina i panowanie ciemności”. 
Zaparcie się Piotra
Wtedy pochwycili Go, zabrali i zaprowadzili do domu najwyższego kapłana. A Piotr szedł z Nim z daleka. Kiedy rozpalili ogień na środku dziedzińca i usiedli razem, także Piotr usiadł między nimi. Jakaś służąca zobaczyła go siedzącego przy ogniu, przyjrzała mu się i powiedziała. “Ten tez był z Nim”. On zas zaprzeczył, móiąc: “Kobieto, nie znam Go”. Troche później ktos inny zobaczył go i powiedział: “Ty też jesteś jednym z nich”. Piotr odrzekł: “Człowieku, nie jestem”.  Po upływie mniej więcej godziny ktos inny stanowczo stwierdził: “Z pewnością on też był z Nim. Przecież jest Galilejczykiem”. Piot odpowiedział: “Człowieku, nie wiem o czym mówisz” . I w tej chwili, gdy on jeszcze mówił, kogut zapiał. A Pan odwrócił się i spojrzał na Piotra. Przypomniał sobie Piotr słowo Pana, gdy mu powiedział: “Dzisiaj, nim kogut zapieje, trzy razy się mnie wyprzesz”. Wyszedł na zewnątrz i gorzko zapłakał. 
Wyszydzenie Jezusa
Mężczyźni, którzy pilnowali Jezusa, szydzili z Niego i bili Go. Zasłaniając mu twarz, pytali: “Prorokuj, kto Cię uderzył ?”. I wiele innych bluźnierstw mówili przeciwko Niemu.
Jezus przed Wysoką Radą
Gdy nastal dzień, zebrała sie starszyzna ludu, wyżsi kapłani i nauczyciele Pisma. Zaprowadzili Go przed swoją Wysoka Radę i rzekli: “Czy Ty jesteś Chrystusem? Powiedz nam !” . Odparł im: “Jeśli wam powiem, nie uwierzycie, a jeśli zapytam, nie odpowiecie. Lecz odtąd Syn Człowieczy będzie siedział po prawej stronie wszechmogącego Boga“. Wtedy zawołali wszyscy” “A więc jesteś Synem Bożym ?” . On im odpowiedział: “Wy stwierdzacie, że Ja jestem”. Oni odparli: “Na co nam potrzeba jeszcze świadectwa ? Sami je usłyszeliśmy z Jego ust”. 
Jezus przed Piłatem i Herodem 
Następnie wszyscy zgromadzeni wstali i zaprowadzili Go do Piłata. Zaczęli Go oskarżać: “Stwierdziliśmy, że On podburza nasz naród, zakazuje płacić podatki cesarzowi i podaje się za Chrystusa., Króla.” Piłat zapytał Go: “Czy ty jesteś królem Żydów?” . On odpowiedział: “Ty stwierdzasz”. Piłat oznajmił wyższym kapłanom i tłumom: “Nie znajduje żadnej winy w tym człowieku”. Leczo oni coraz gwałtowniej wołali: “Podburza lud, nauczając w całej Judei. Zaczął od Galilei i doszedł az tutaj”. Gdy to Piłat usłyszał, zapytał, czy ten człowiek jest Galilejczykiem. A gdy się dowiedział, że podlega władzy Heroda, odesłał Go do Heroda, który w tych dniach również przebywał w Jerozolimie. Na widok Jezusa Herod bardzo się ucieszył, bo od dłuższego czasu chciał Go zobaczyć. Słyszał bowiem o Nim i spodziewał się ujrzec jakis znak dokonany przez Niego. Zadawał Mu wie c wiele pytań. Lecz Jezus na żadne z nich nie odpowiedział. Byli przy tym obecni wyzsi kapłani i nauczyciele Pisma, którzy gwałtownie Go oskarżali. Wtedy Herod wraz ze swoimi żołnierzami okazał Mu pogardę. Wyszydził Go, ubrał w lsniącą szatę i odesłal z powrotem do Piłata.. Tego dnia Herod i Piłat stali sie przyjaciółmi, wcześniej boweim byli dla siebie wrogami.
Piłat zwołał wyższych kapłanów, przełożonych oraz lud i przemówił do nich: “Przyprowadziliście do mnie tego człowieka, zarzucając mu, że podburza lud. Tymczasem ja. po przesłuchaniu Go w waszej obecności, nie znalazłem w tym człowieku żadnej winy, o którą Go oskarżacie. Podobnie Herod, gdyż odesłał Go do nas. Nie uczynił on więc niczego, za co nalezałby Go skazać na śmieć. Wychłoszczę Go i uwolnię”.  Wtedy wszyscy zaczęli krzyczeć: “Tego zabij, a uwolnij nam Barabasza”. A został on wtrącony do więzienia w powodu wywołanych w mieście zamieszek i za zabójstwo. Piłat, chcąc uwolnić Jezusa, ponownie przemówił do nich. Lecz oni krzyczeli: “Ukrzyżuj! Ukrzyzuj Go!”. Zapytal ich po raz trzeci:”Co On złego zrobił ? Nie znalazłem w Nim niczego, czy zasłużyłby na śmierć. Wychłoszczę Go więc i uwolnię”. Ale oni nalegali, krzycząc głośno i żądali, by został ukrzyżowany. A ich krzyki wzmagały się. Wtedy Piłat zdecydował, że ich żądanie ma być spełnione. uwolnił tego, którego sie domagali, a który za zamieszki i zabójstwo został wtrącony do więzienia. Jezusa zaś wydał zgodniez ich wolą. 
Ukrzyżowanie Jezusa
Gdy Go wyprowadzili, zatrzymali niejakiego Szymona Cyramejczyka, wracającego z pola i włożyli na Niego krzyż, aby go niósł za Jezusem. A szedł za nimi wielki tłum, w tym także kobiety, które lamentowały i płakały za Nim. Jezus zwrócił sie do nich i powiedział: “Córki Jeruzalem, nie płaczcie nade Mną ! Płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi. Nadchodza bowiem dni, kiedy będa mówić: Szczęśliwe niepłodne i łona, które nie rodziły i piersi, które nie karmiły. Wtedy zaczną wołać do gór: Padnijcie na nas! A do pagórków: Przykryjcie nas! Bo jeśli tak czynią z drzewem zielonym, to co stanie się z uschniętym ?”.
Prowadzono tez innych dwóch złoczyńców, którzy razem z Nim mieli być straceni. Kiedy przyszli na miejsce zwane Czaszką, ukrzyżowali tam Jego i złoczyńców, jednego po prawej, a drugiego po lewej Jego stronie. Jezus mówił: “Ojcze odpuść im, bo nie wiedzą co czynią”. Oni zaś rzucili losy o Jego ubranie i podzielili sie nim. A lud stał i przyglądał się. Przełożeni zas drwili sobie z Niego: “Innych wybawiał, niech uratuje samego siebie, jesli On jest tym wybranym Chrystusem Boga”. Także żołnierze szydzili z Niego. Podchodzili, podawali Mu ocet i mówili: “Jeśli jesteś królem Żydów, wybaw samego siebie”. Był tez nad nim napis: “To jest król Żydów”.
Jeden z powieszonych na krzyżu złoczyńców bluźnił Mu mówiąc: “Czy Ty nie jesteś Chrystusem? Wybaw siebie i nas”.  Drugi natomiast, upominając go powiedział: “Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż ponosisz tę samą karę ? My przeciez sprawiedliwie zostaliśmy ukarani. Zasłużyliśmy na to. Ale On nic złego nie zrobił” . I dodał: “Jezu, wspomnij o mnie, gdy wejdziesz do swego królestwa”. Odpowiedział mu: “Zapewniam Cię: dziś ze Mną będziesz w raju”.   
Śmierć Jezusa
Była już prawie godzina szósta, a ciemność ogarnęła całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Gdy słońce się zaćmiło, zasłona w świątyni rozdarła sie przez środek. A Jezus zawołał donośnym głosem: “Ojcze, w Twoje ręce oddaje mojego ducha”. Gdy to powiedział, skonał. Wtedy setnik, widząc co się stało, chwalił Boga mówiąc: “Naprawdę ten człowiek był sprawiedliwy”. A wszyscy, którzy się zbiegli na to widowisko, gdy zobaczyli co sie stało, wracali, bijąc się w piersi.  Wszyscy zaś Jego znajomi i kobiety, które towarzyszyły Mu od Galilei, stanęłi w oddali i przyglądali się temu. 
Pogrzeb Jezusa
Był tam człowiek dobry i sprawiedliwy, imieniem Józef, członek Wysokiej Rady. Nie zgadzał się ani z ich uchwałą, a nie z ich postępowaniem. Pochodził z judejskiego miasta Arymatei i oczekiwał królestwa Bożego. On to udał się do Piłata i poprosił o ciało Jezusa.
Gdy je zdjął, owinął w lniane płótno i złożył w grobie wykutym w skale, w którym nikt jeszcze nie był pochowany.  A był to dzień przygotowania i zaczynał sie szabat. Towarzyszyły mu kobiety, które razem z Jezusem przybyły z Galilei. Zobaczyły grób i to, w jaki sposób zostało położone Jego ciało. Po powrocie przygotowały wonności i olejki. Jednak w szabat zachowały odpoczynek, bo takie było przykazanie.             

 

Jezus i jawnogrzesznica

Ewangelia na niedzielę 7 kwietnia 2019

Jezus i kobieta złapana na cudzołóstwie
8 1Jezus natomiast udał się na Górę Oliwną. 2Rankiem jednak przybył ponownie do świątyni. A gdy cały lud przyszedł do Niego, usiadł i nauczał ich. 3Wtedy nauczyciele Pisma i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę przyłapaną na cudzołóstwie. Postawili ją  w środku i 4powiedzieli do Niego: “Nauczycielu, tę kobietę dopiero co przyłapano na cudzołóstwie. 5Mojżesz polecił nam w Prawie, aby takie kobiety kamienować. A jakie jest Twoje zdanie?”. 6Mówili to, wystawiając Go na próbę, aby móc Go oskarżyć. Jezus tymczasem pochylił się i pisał palcem na ziemi. 7A gdy oni nie przestawali się dopytywać, wstał i rzekł: “Ten z was, który jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem”. 8I znowu się pochylił i pisał palcem na ziemi. 9Gdy to usłyszeli, zaczęli po kolei się rozchodzić, poczynając od starszych ludu, tak że w końcu został tylko On i stojąca pośrodku kobieta. 10Gdy Jezus wstał, zapytał ją: “Kobieto, gdzie oni są? Nikt Cię nie potępił?” 11Ona zaś odparła:”Nikt, Panie”. Wtedy jej oświadczył: “Ja też cię nie potępiam. Idź, lecz odtąd już nie grzesz”.

Ewangelia wg Św. Jana, 8, 1-11

Jedna z najbardziej znanych perykop. I jednocześnie – tak rzadko przez nas samych brana sobie do serca. Zdecydowanie lepiej się czujemy patrząc na kogoś, kto ma więcej grzechów niż my, prawda? Łatwo się wówczas moralizuje, poucza i potępia. A przecież tak naprawdę – to stając w chwili ostatecznej przed Bogiem – liczyć się będzie nasze życie, a nie to jak wypadamy w świetle innych. Potępiajmy zło, nazywajmy je po imieniu, ale nie bierzmy do ręki kamienia, aby samemu wymierzać sprawiedliwość. Pomyślmy lepiej o tym, co o nas dałoby się napisać na piasku?
W naszym stabloizowanym świecie, goniącym za sensacyjnymi newsami ma to szczególne znaczenie.
A tak na zupełnym marginesie – kobieta została złapana na cudzołóstwie. Na gorącym uczynku, więc sama nie była. Dlaczego tylko ją chciano karać?

Modlitwa za Zmarłą w dniu śmierci lub pogrzebu

Boże, który zawsze się litujesz i przebaczasz, pokornie Cię błagamy, nie oddawaj w moc nieprzyjaciela i nie zapominaj na wieki duszy Twojej służebnicy Anny, której dzisiaj kazałeś odejść
z tego świata, lecz rozkaż świętym Aniołom wprowadzić Ją do niebieskiej ojczyzny, a ponieważ Tobie wierzyła i ufała, niech nie ponosi kar piekielnych, lecz posiądzie szczęście wieczne.
Zmiłuj się, Panie, nad duszą Twojego Twojej służebnicy Anny,
za którą się modlimy, pokornie błagając Twego miłosierdzia,
aby oczyszczona osiągnęła odpoczynek wieczny.

Przyjmij, Panie, nasze modlitwy za duszę Twojej służebnicy Anny; jeżeli pozostała w niej jeszcze zmaza popełnionych na ziemi grzechów, niech ją łaskawie zgładzi Twoje miłosierdzie. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

 

Dziś, po długiej i ciężkiej chorobie zmarła moja bratowa, Ania…
Teraz patrzy już na nas z góry….

Przypowieść o synu marnotrawnym

Ewangelia na niedzielę 31 marca 2019

1Schodzili się do Niego wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. 2Faryzeusze jednak i  nauczyciele Pisma szemrali: “On przyjmuje grzeszników i jada z nimi”. Opowiedział im wtedy tę przypowieść.
Przypowieść o miłosiernym ojcu
11Powiedział też: Pewien człowiek miał dwóch synów. 12Młodszy z nich rzekł do ojca: “Ojcze, daj mi część majątku, która mi przypada. Wtedy on rozdzielił między nich majątek.   13Niedługo potem młodszy syn zabrał wszystko i wyjechał do dalekiego kraju. Tam roztrwonił swój majątek, żyjąc rozrzutnie. 14Kiedy wszystko wydał, nastał w tym kraju wielki głód i również i on zaczął cierpieć niedostatek. 15Poszedł więc i zatrudnił się u jednego z mieszkańców tego kraju, a on  posłał go na swoje pola, żeby pasł świnie. 16Pragnął najeść się strąkami, którymi karmiły się świnie,  ale i tego nikt mu nie dawał. 17Zastanowił się nad sobą i stwierdził: Tylu najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja ginę tu z głodu. 18Wstanę i pójdę do mojego ojca i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciwko niebu i względem ciebie. 19Już nie jestem godny nazywać się twoim synem. Uczyń mnie choćby jednym z twoich najemników. 20Wstał więc i poszedł do swojego ojca. A kiedy jeszcze był daleko, zobaczył go ojciec i ulitował się.  Pobiegł, rzucił mu się na szyję i ucałował go. 21Syn mu powiedział: Ojcze zgrzeszyłem wobec ciebie. Już nie jestem godny nazywać się twoim synem. 22Wtedy ojciec powiedział do swoich sług: Szybko przynieście najlepszą szatę i ubierzcie go. Włóżcie mu pierścień na rękę i sandały na nogi. 23Przyprowadźcie tłuste cielę i zabijcie je. Będziemy jeść i bawić  się, 24bo ten syn mój był umarły, a znów ożył, zaginął, a odnalazł się. I zaczęli się bawić.
25Tymczasem jego starszy syn był na polu. Gdy wracał i był już blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. 26Przywołał jednego ze sług i pytał,  co się wydarzyło.  27On mu powiedział : Twój brat wrócił i ojciec zabił tłuste cielę, bo odzyskał go zdrowego. 28Wtedy rozgniewał się i nie chciał wejść. Wyszedł więc ojciec i zachęcał go do wejścia. 29Lecz on powiedział do ojca: Tyle lat ci służę i nigdy nie przekroczyłem twego polecenia, ale ty nigdy nie dałeś mi nawet koźlęcia, abym mógł sie zabawić z przyjaciółmi. 30A gdy wrócił ten twój syn, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, zabiłeś dla niego tłuste cielę.   31On mu odpowiedział: Dziecko, ty zawsze jesteś ze mną i wszystko, co moje, należy do ciebie. 32Przecież trzeba się bawić i radować, bo ten twój brat był umarły, a ożył, zaginął, a odnalazł się

 Ewangelia wg Św. Łukasza, 15, 1-3, 11-32

Przypowieść o marnotrawnym synu od pewnego czasu coraz częściej nazywana jest przypowieścią o miłosiernym ojcu. I chyba jest to słuszne – w tej przypowieści najważniejszy jest właśnie ojciec, który tak kocha syna, że przyjmuje go bez względu na przeszłość. Cieszy się po prostu z tego, że syn wrócił.
Ciekawa jest też postać drugiego syna. Trwał przy ojcu, pracował w gospodarstwie, wykonywał wolę ojca. Teraz czuje się rozczarowany, gdyż z zazdrością dostrzega, że to nie on, a  jego brat zostaje nagrodzony.  Czy taka postawa nie jest nam bliska? Żyjąc zgodnie z Bożymi przykazaniami liczymy na nagrodę, a przy okazji po cichu liczymy na to, że ci, którzy postępują niezgodnie z nimi – poniosą karę. Czy potrafimy się pogodzić z myślą, że Bożego miłosierdzia mogliby dostąpić najgorsi zbrodniarze czy zwyrodnialcy? Że Bóg cieszyłby się z nawrócenia np. Hitlera czy Stalina?

Pokuta czy zniszczenie

Ewangelia na niedzielę 24 marca 2019

13 Pokuta czy zniszczenie

1W tym czasie przyszli jacyś ludzie, którzy opowiedzieli Mu o Galilejczykach, których Piłat zabił, gdy składali ofiary. 2On im tak powiedział: “Uważacie, że ci Galilejczycy, którzy to ucierpieli, byli większymi grzesznikami od wszystkich innych Galilejczyków? 3Otóż nie! Ale mówię wam, że jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie. 4Czy uważacie, że tamtych osiemnastu, na których zawaliła się wieża w Siloam i zabiła ich, było większymi winowajcami niż wszyscy mieszkańcy Jeruzalem? 5Otóż nie! Ale mówię wam, że jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie” .
Przypowieść o drzewie figowym
6Opowiedział im taką przypowieść: “Ktoś miał w swojej winnicy drzewo figowe. Gdy przyszedł szukać na nim owocu, nic nie znalazł. 7Powiedział więc do ogrodnika: ‘Już od trzech lat przychodzę szukać owocu na tym drzewie, a nie znajduję. Wytnij je! Po co jeszcze wyjaławia ziemię?’ 8Lecz on mu odpowiedział: ‘Panie, pozostaw je jeszcze na rok. Ja okopię je i obłożę nawozem. 9Może zaowocuje. A jeśli nie, wtedy je usuniesz'”.

Ewangelia wg Św.Łukasza 13, 1 – 9

Dzisiejsza Ewangelia rozwiewa złudzenia – nie wystarczy nie grzeszyć, aby zapewnić sobie spokojne życie na ziemi. Nic z tego, chociaż to takie ludzkie, prawda ? Chcielibyśmy dostać nagrodę już teraz, tak samo jak chcielibyśmy widzieć jak kara spotyka tych, którzy nas skrzywdzili. Ale Jezus wyraźnie mówi – to nie tak. Ci, których spotkało nieszczęście – wcale nie byli największymi grzesznikami. I napomina nas – nawracajcie się, gdyż też tak zginiecie.
Nie oczekujmy więc od Boga, że będzie wykonawcą naszej ludzkiej, doczesnej sprawiedliwości. Boskie wyroki są zupełnie inne – trudno je nam zrozumieć, czasem trudno się z nimi pogodzić. Czy zdarza się Wam zadawać retoryczne pytanie “za co mnie Boże tak karzesz ?” . Dzisiejsza Ewangelia mówi nam wyraźnie – spotykające nas nieszczęścia nie są karą za nasze czyny. Na to przyjdzie pora. Nie oczekujmy jednak także ziemskiej nagrody za to co w nas dobre. Wśród moich znajomych nawet używa się często stwierdzenia, że każdy dobry uczynek musi zostać ukarany – oczywiście podchodzimy do tego z przymrużeniem oka, ale faktycznie – czasem się sprawdza . Może jednak większa będzie nasza nagroda po śmierci ? Cóż więc nam po tej chwili wobec wieczności ?
Podobno – im bardziej Bóg kogoś sobie upodobał – tym cięższe brzemię na niego zsyła …..

Przemienienie Pańskie

Ewangelia na niedzielę 17 marca

Przemienienie Pańskie
Gdy upłynęło około ośmiu dni od tych nauk, wziął ze sobą Piotra, Jana i Jakuba  i wyszedł na górę, aby się modlić.Podczas modlitwy zmienił się wygląd Jego twarzy, a Jego ubranie stało się lśniąco białe. Rozmawiało z Nim dwóch mężczyzn. Byli to Mojżesz i Eliasz. Ukazali się w chwale i mówili o Jego odejściu, co miało się wypełnić w Jeruzalem. Tymczasem Piotra i jego towarzyszy zmógł sen. Gdy się obudzili, zobaczyli Jego chwałę o obydwu mężczyzn stojących przy Nim . Gdy tamci odchodzili od Niego, Piotr nie wiedząc, co mówi odezwał się do Jezusa: “Mistrzu, dobrze, że tu jesteśmy. Postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, drugi dla Mojżesza, a trzeci dla Eliasza”. Gdy jeszcze to mówił, pojawił się obłok i osłonił ich. Kiedy wchodzili w obłok, ogarnął ich lęk. A z obłoku rozległ się głos: “On jest moim Synem wybranym, Jego słuchajcie”. po tym, jak odezwał się ten głos, Jezus został sam. Oni zaś zachowali milczenie i w tamtych czasach nikomu nic nie mówili o tym, co widzieli.

Ewangelia wg Św.Łukasza 9, 28b-36

Przemienienie Jezusa. Towarzyszący Mu apostołowie otrzymali jasny przekaz świadczący o Boskości Jezusa. Nie dziwię się, że ogarnął ich lęk – każdy by sie wystraszył. Św. Łukasz pisze, że nikomu nic nie mówili. Ale czy rozmawiali o tym czego byli świadkami między sobą? Komentowali?  
Do Przemienia Jezusa doszło w trakcie Jego modlitwy. Z pewnością był w niej cały pogrążony. Czy nam się udaje też tak szczerze, całkowicie zatopić w modlitwie?  Czy bezmyślnie klepiemy pacierz, a nasza myśl ucieka w zupełnie inna stronę? A przecież modlitwa to nasza rozmowa z Bogiem ….
Może lepiej skoncentrować się na modlitwie krótszej, ale za to w skupieniu? Tak, aby usłyszeć również to, co Bóg chce nam przekazać?

 

Ewangelia w XXI wieku na nowym miejscu

Po 12 latach prowadzenia bloga
Ewangelia w XXI wieku
musiałam poszukać nowego miejsca. Niestety, Blox zamyka swoje podwoje i pod koniec kwietnia 2019 stary blog zniknie z internetu.  Owszem, przeniosłam treść tu:
Ewangelia w XXI wieku – archiwum na WordPress
ale ciąg dalszy będzie  już tu, we własnej domenie.

Zapraszam